Panna Cotta brzmi tak romantycznie, ze zapomnialam o trywialnym tlumaczeniu ("cooked cream/ ugotowana smietana"), zbieglam do kuchni i metodycznie zaczelam przegladac zawartosc szafki w poszukiwaniu bialej czekolady...JEST! Natychmiast zabralam sie do pracy...

Panna Cotta z biala czekolada i rozana salatka owocowa
750ml kremowej smietanki (double cream)
110g cukru caster ( 80-90g zdecydowanie wystracza!)
125g bialej czekolady (dodalam 100g Green & Black's Vanilla White Chocolate), polamanej na kawalki
3 listki zelatyny (lub odpowiednia ilosc zelatyny w proszku)
1 lyzeczka wody rozanej
225g truskawek, przepolowionych
1/2 malego arbuza, pokrojonego w kostke
Zagotowalam 570ml smietanki, zdjelam z ognia i dosypalam do niej 40g cukru i kawalki czekolady. Dobrze wymieszalam i odstawilam do przestygniecia.
W miedzyczasie namoczylam listki zelatyny w zimnej wodzie (ok 5 min), gdy rozmiekly energicznie wmieszalam je do masy kremowo-czekoladowej. Mase przelalam do miski i pozwolilam jej calkowicie wystygnac (15-20min).
Pozostala smietanke ubilam lekko (zbyt mocne ubicie powoduje wytworzenie sie grudek w deserze!) i przygotowalam foremki (dariole moulds), smarujac je delikatnie olejem.Do wystudzonej czekoladowej masy delikatnie wmieszalam ubita smietanke.Foremki wypelnilam masa i natychmiast wsunelam je do lodowki (musza tam pozostac przez mininium 6 godzin).
Przygotowanie aromatycznej owocowej salatki zabralo mi chwilke...
Pozostaly cukier rozpuscilam w 140g wody, doprowadzilam do wrzenia, potem gotowalam 1 minute. Zdjelam z ognia i dodalam 1 lyzke rozanej wody, lekko wystudzilam, dodalam owoce, wymieszalam.
Przed podaniem deser doprowadzilam do temperatury pokojowej, delikatnie, czubkiem noza, oddzielilam zastgla mase od scianek i wsadzilam foremke do goracej wody. Energicznie wytrzasnelam panna cotty bezposrednio na talerz. Podalam z salatka.
Tatter ,zaniemówiłam z wrażenia ,jeśli powiem ,że zdjęcie jest śliczne ,prześliczne to tylko i tak będzie ,,pół prawdy"
ReplyDeleteOjej ,muszę ją zrobić
Dziekuje! Koniecznie zrob te panna cotte...jest wyjatkowa!
ReplyDeletePiękne, piękne!!! Będę się rozglądać za wodą różaną.
ReplyDeleteKoniecznie Vill, warto miec chocby mala buteleczke takiej wody ( i pomaranczowej rowniez)...ocywiscie panna cotte mozna zrobic bez...
ReplyDeleteTatter deser wyglada bosko, z reszta jak kazde twoje "slodkie przewinienie":) mam pytanie, ile porcji wychodzi z tego przepisu, bo widze ze ilosc skladnikow spoora...ja potrzebuje ok 4 porcji, na przyjecie urodzinowe:)
ReplyDeletegdybys mogla podac, tak "na oko" ile musialabym dodac tych wszyskich skladnikow zeby wyszlo na 4 porcje:)
ReplyDeletez gory dziekuje!
olu...o ile dobrze pamietam zrobilam 8 deserow. Robilam je w malych dariole moulds, kazda po 85ml pojemnosci. Zatem jesli potrzebujesz 4 desery, zrob panna cotte z polowy porcji.
ReplyDeleteKoniecznie napisz czy Ci smakowaly :D
cos sie nie udalo:( uzylam zamiast zelatyny agar-agar i zupelnie nie stezalo:( o 15 przychodza goscie, chyba bede musiala zrobic mini pavlovy, bo nie wiem co innego da sie zrobic szybko i w miare tanio...
ReplyDeleteprzepraszam, nie wiem jakim cudem wyskoczyl mi login Piotr, to pisalam ja-Ola:)
ReplyDelete