Tuesday, 30 October 2007

Zurawiny - przysmak nie tylko zurawi!

Nikogo chyba nie zdziwi, gdy powiem, ze zurawiny/cranberries sa prawdziwym przysmakiem zurawi. Oczywiscie amatorami tych malenkich czerwono-rozowych owocow sa nie tylko ptaki - dania z zurawina w roli glownej pojawiaja sie na naszych stolach od pokolen, szczegolnie jesienia i zima, kiedy to zurawiny wzbogacaja nasze potrawy swym ozezwiajaco-kwaskowym smakiem.

Prawdziwy wysyp zurawin przypada w moim kraju na listopad i grudzien, ale suszone zurawiny sa dostepne przez caly rok. I choc sos zurawinowy do swiatecznych mies zawsze sporzadzam ze swiezych owocow, to ciasta, ciasteczka, chutneys i inne przetwory z reguly zawieraja suszone.

Dzis, az trzy z moich "kuchnnych produkcji" zawieraly zurawiny... cudownie aromatyczny chutney, male ciasteczka Cranberry Noel i calkiem spore zurawinowo-pomaranczowe cookies.

Zurawinowo-pomaranczowe cookies

120g miekiego masla

120g mialkiego cukru

2 jajka (temp.pokojowej)

240g maki

1 lyzeczka proszku do pieczenia

1/2 lyzeczki soli

100g pokrojonych suszonych zurawin

2 lyzki startej skorki z pomaranczy, koniecznie organic

Piec rozgrzewam do 175C, a dwie blachy wykladam papierem do pieczenia. Maslo ucieram z cukrem, dodaje po jednym jajku...dokladnie mieszajac za kazdym razem. Dodaje przesiana make z proszkiem i sola. Dorzucam zurawiny i skorke pomaranczowa. Wykladam po jednej czubatej lyzce ciasta na blache, mokrymi palcami splaszczam i ksztaltuje ciasteczka, zostawiajac ok 5cm odleglosci miedzy nimi. Pieke ok 10 min. Potem studze na balsze 3min, nastepnie przekladam na kuchenna kratke. Swietnie przechowuja sie w szczelnie zamykanym sloju.

Chutney z zurawinami, morelami i jablkami


500g jablek do gotowania, obranych i pokrojonych w kawalki
100g suszonych moreli, pokrojonych
200g szalotek, pokrojonych w duza kostke
3cm kawalek swiezego imbiru, drobno posiekanego
6 zielonych kardamomow
25g masla
400ml cydrowego octu (lub octu winnego)
200g suszonych zurawin
300g cukru
2 lyzeczki papryki

Jablka, morele i szalotki wlozylam do duzego garnka o grubym dnie. Dodalam maslo i gotowalam na srednim ogniu ok. 5 min. Dorzucilam imbir, kardamom i wlalam ocet. Zamieszalam i doprowadzilam calosc do wrzenia. Zmniejszylam ognien i gotowalam bez przykrycia ok 20-25 min, az wszystko stalo sie miekkie. Wtedy dodalam zurawiny, cukier i papryke. Gotowalam jeszcze 10 min... Gorace, geste chutney przelozylam do wysterylizowanych, ogrzanych sloikow.

Cranberry Noel


przepis na te pyszne ciasteczka podala Dziunia tutaj, moje przygotowalam z polowy porcji:

110 g miękkiego masła

1/4 szklanki cukru

1 łyżka mleka

1 łyżeczka esencji waniliowej

1/4 łyżeczki soli

180g mąki pszennej

1/2 szklanki suszonej żurawiny

1/4 szklanki grubo posiekanych pecanów

50 g wiórków kokosowych

Masło zmiksowalam z cukrem, dodalam mleko, wanilię, sól i stopniowo dosypalam makę, dobrze zmiksowalam. Dodalam żurawinę i orzechy, calosc jeszcze raz krotko zmiksowalam. Z ciasta uformowalam walek o 40 cm długości. Posmarowalam go wodą i obtoczylam w wiórkach kokosowych. Ciasto połozylam na kawałku folii spożywczej i szczelnie je owinelam. Wsunelam do zamrazarki. W dzien pieczenia piekarnik nagrzalam do 200 stopni. Ostrym nożem pokroilam walek na plasterki o grubości ok. 4 mm i ukladalam na blasze wylozonej papierem do pieczenia. Pieklam 15 minut.

10 comments:

  1. Na te ciasteczka już tyle razy się szykowłam i jakoś nie udało mi się ich zrobić. Może wreszcie się zabiorę, bo u Ciebie jak zawsze wyglądają pysznie. Tylko się zastanwiam skąd ta wtorkowa data, ja tu przeca byłam dziś rano i jeszcze nie było nowego wpisu :)

    ReplyDelete
  2. Juz sie nie moge doczekac jak ten chutney zrobie!:-)

    ReplyDelete
  3. Tatter
    ale cuda narobiłaś i super ,że są z suszona żurawiną ,a tą mam i jest w sklepie....
    W sobotę robie i buraczki i te żurawiny do słoika....
    Tatter a z tej dyni robiłaś
    te babeczki i chleb ,bo ja kupiłam taką olbrzymią dynię i mogę dalej mieć festyn dyniowy...

    ReplyDelete
  4. Jej! I tutaj także jesienno - żurawinowo! :) A te ciasteczka znam i są przepyszne. :)

    ReplyDelete
  5. Lull...z ta wtorkowa data, to cala historia...ale powiem tylko tyle, ze zaczelam wpis we wtorek, a dokonczylam dopiero dzis rano :D
    A ciasteczka goraco polecam...wlasnie z wiorkami!
    Elu...czekam na kilka slow po degustacji tego chutney.
    Margot...dziekuje i powiem , ze wcale nie jestem zaskoczona, ze przepis na chutney Ci sie podoba ...
    Chleb dyniowy pieklam, ciasteczek z kremem dyniowym JESZCZE nie! Ale zrobilam za to inne cudowne ciasto z dynia w roli glownej...szczegoly wkrotce :D
    Malgosiu...dziekuje za odwiedziny!

    ReplyDelete
  6. Ja też piekłam chleb dyniowy z przepisu Bea -jest pyszny...
    Tatter skąd wiedziałaś ,że chutnej mi sie spodoba?Tatter jesteś psychologiem kulinarnym!?
    A ten przepis na babeczki z kremem dyniowym
    Tatter muszę od Ciebie wycyganić ,muszę ,muszę....

    ReplyDelete
  7. Co prawda zużyłam już cały zapas świeżych żurawin , ale suszone powinnam dostać bez problemu , więc ciasteczka na pewno wjadą na świąteczny stół , a chutney zrobię gdy moje zapasy się wyczerpią :)

    ReplyDelete
  8. Robie oba chutneji i ciągle je podjadam....
    Ciekawe czy będzie co do słoików zapakować...

    ReplyDelete
  9. Chutney z zurawinami, morelami i jablkami-jak długo można go przechowywać Tatter?
    p.s jest pyszny do pasztetu

    ReplyDelete
  10. Margot...wspaniale, ze juz zrobilas...
    takie chutney jest najlepsze dopiero po kilku tygodniach, a przechowywac mozna je przez 2-4 miesiace. :D

    ReplyDelete

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...