
Ponizej zamieszczam blogowe szczegoly:
AgusiaH z Mojej Kuchni nad Atalntykiem podzielila sie znami wakacyjnymi opowiesciami
i swoim przepisem na Zloto Florydy - wilgotny biszkopt przelozony cytusowym kremem.
Arabeska z Blogu Pachnacego Wanilia, mimo braku czasu zdolala upiec prosta lecz znakomita Babeczke, ktorej wnetrze zdobily aromatyczne mandarynki.
Bea, autorka Mojej Kuchni, rozpoczela swietowanie przygotowujac Cytrusowa Brioszke. Podala obiad w bardzo cytrusowym stylu...przystawka byla Salatka z kurczaka z grapefruitowym vinaigrette, danie glowne stanowil Losos w cytrusowym sosie, a na deser Muffinki cytrusowo-kokosowe.
U Bernadetty w Swierkowym Zakatku pachnialo cytrusami przez caly dzien. Dla wielbicieli ryb Benia przyrzadzila - Pange z limonką, dla miesozercow - Wieprzowine z selerem i pomarańczą. Nastepnie wszyscy mogli delektowac sie Ciasteczkami cytrynowymi.
Caritka z blogu Caritka, przyznala, ze dzieki Cytrusowemu Weekendowi mogla w koncu wyprobowac od dawna czekajace w kolejce przepisy : Filety z kurczaka w sosie curry z pomaranczami , Ryz pomaranczowy, Owocowe kulki, Likier pomaranczow-smietankowy , i pysznie wygladajace Paleczki pomaranczowe.
CudaWianki z Cuda Wianki Kuchenne, znudzona smakiem sklepowego Lemon Curd , "ukrecila" domowa wersje tego angielskiego przysmaku.
Dorotus z blogu Moje wypieki, upiekla kuszace Cytrusowe ciasto makowe (citrus poppy seed cake).
Ela z My Best Food, postanowila przygotowac az trzy potrawy aby z nami swietowac. Na jej stole pojawily sie: delikatnie zmodyfikowany przysmak dziadka Tommiego Salatka z pomaranczy i grapefruita , ulubione "danie na pocieszenie" czyli Risotto z cytryna i szafranem, oraz niezwykle elegancki deser Czekoladowe babeczki z pomaranczowa niespodzianka.
Karolcia z For the Body and Soul, znalazla antidotum na jesienna szarosc...przygotowala Sunshine Tart/Tarte Pelna Slonca .
Liska z White Plate, upiekla dla nas Cytrynowe kwadraty, mimo, ze jak przyznala, w jej domu pora niezbyt sprzyjajaca cytrusom.
Mysza z blogu Kulinarne wyzwania Myszy wykonala dwa dania aby uczcic Cytrusowy Weekend, Lody pomarańczowo-limonkowe oraz Babke pomarańczowo-kakaowa, ktora okazala sie wyjatkowo pyszna!
Strega z blogu Kociol Stregi przygotowala Cytrynowy Sorbet modyfikujac nieco przepis Jamiego Olivera. Pochwalila sie rowniez swoja wersja Nalewki Bozonarodzeniowej.
Ponadto, nalezy wspomniec o gronie nieblogujacych Cincinek, ktore uczestniczylo w Cytrusowym Swiecie i w zaleznosci od mozliwosci czasowych i produktowych, pichcily, piekly, krecily cytrusowe pysznosci. Zainteresowanych odsylam TUTAJ.
"Ekspresowe" podsumowanie ;-)
ReplyDeleteDziękuję Tatter :-)
Hejka, to ja Malta :). Taka uwaga Strega to Strega (bo wiem,że i osoba o takim loginie prowadzi bloga) Malta to Malta.... a Malta prowadzi bloga "Kocioł Strego" - podsumowanie krótkie i zwięzłe :). Przyda mi się podczas Festiwalu :)
ReplyDeleteEvenko...zawsze do uslug! :-)
ReplyDeleteJoanno, Malto, Strego...zupelnie nie wiem co Ci (Wam?) mam na to powiedziec...w blogu Twoim (?) napis na pierwszej stronie mowi "Strega gotuje", a adres bloga to: "Kociol Stregi" ...nie wiem gdzie zrobilam blad...
Dodam tylko, ze posiadanie jednego nicka internetowego bardzo pomaga identyfikowac autora...chocby w przypadkach takich jak ten...:D
Tatter piekne podsumowanie! Dziekuje za cytrusowy weekend, jak zawsze fajnie bylo :-)
ReplyDeleteRównież dziękuję za zorganizowanie i poprowadzenie Cytrusowego weekendu :)
ReplyDeleteMalto , chyba troszkę nie rozumiem o co chodzi, przeciez twój blog ma tytul Strega gotuje , blog ma adres Kociol stregi, wiec jesli jakas osoba zna twoj blog ale nie zna cie z cina, to skad ma wiedziec , ze jestes Malta czy Joanna ?
Dziekuję za pamięć :-)
ReplyDeleteZwłaszcza, że zupełnie zapomniałam, że trzeba maila wysłac, dziękuje ze do mnie zajrzałaś :-)
Malta:
ReplyDeleteJa się nie obrażam, ja sie cieszę:D. A wczoraj akurat miałam wredny, czepliwy nastrój :(. I oberwało sie miłej Tatter, a dziś jest mi przykro i przyszłam przeprosić :)Życie nauczyciela to nie bułka z masłem...
Tak !- Potwierdzam, ze dzieki takim wekeendom, wreszcie zabralam sie za rzeczy, za ktore od lat nie umialam sie zabrac ;-)
ReplyDeleteDziekuje za wspolne swietowanie i czekam na kolejne ;-)
A tu widzę tatter pracuje w pocie czoła nad nowymi pomysłami na kulinarne weekendy, aż żal mi, że jestem taka nieobecna :-(
ReplyDeleteWszystkim dziekuje za komentarze.
ReplyDeleteMalto...przeprosiny przyjete :D
Vill...na pewno bedzie jeszcze wiele okazji do wspolnego gotowania...