Wczoraj polaczylam te ostania kombinacje zapiekankowa z sufletem. Jesli mieliscie juz okazje zrobic suflet, wiecie zatem, ze jego sekret polega na idelanie ubitych bialkach oraz na szybkim dostarczeniu jadla na stol, gdyz ich puszystosc jest absolutnie chwilowa.
Przepis wyszperalam w "Delia's Vegetarian Collection" i smialo moge przyznac, ze to najlepszy suflet makaronowy, ktory zrobilam. Ba, okazalo sie, ze nastepnego dnia, na zimno, jest rownie pyszny! Goraco polecam.

Suflet makaronowo-serowy
350g macaroni
150g mascarpone
100g Gruyere, stratego na drobnych oczkach
100g parmezanu, startego na drobnych oczkach
50g masla
2 duzych szalotek, drobno posiekanych
50g maki
550ml mleka
1/2 lyzeczki swiezo startej galki
4 zoltka
4 bialka
sol i swiezo mielony pieprz
Piec rozgrzalam do 200C.
Nastawilam duzy garnek z woda i odrobina soli do zagotowania.
W rondlu stopilam maslo i na malenkim ogniu usmazylam cebulke, az zmiekla, ale nie zbrazowiala. Wtedy dodalam make, wymieszalam wszystko, a nastepnie dodalam stopniowo mleko, ciagle mieszajac balonowa trzepaczka. Dodalam sol, pieprz, galke i gotowalam jeszcze przez 5 minut. Zdjelam z ognia i wmieszalalm mascarpone i roztrzepane zoltka, potem Gruyere i polowe parmezanu.
Zaroodporne naczynie umiescilam w piecu, aby sie nieco podgrzalo.
Ugotowalam makaron al dente. Odcedzilam i wysypalam z powrotem do garnka. Wlalam serowy sos i dobrze wymieszalam. Ubilam bialka na tzw. "soft peak" i cietymi ruchami polaczylam je z makaronem i sosem.
Wyjelam naczynie z pieca i szybko wlalam do niego zawartosc garnka, powierzchnie wyrownalam i posypalam resztka parmesanu. Pieklam 25 minut na gornej polce, az suflet wyrosl i zbrazowil sie dookola. Podalam natychmiast z zielona salatka. Smacznego!
ja zupełnie jak Twój syn mogłabym żyć na makaronie, z tym ze ja nie tylko na zapiekankach, ale makaronie w różnej postaci
ReplyDeleteten suflet wywołał u mnie ślinotok
Suflet wyglada oblednie.
ReplyDeleteMoja rodzina kocha makarony, a w takiej postaci wyglada bardzo zachecajaco.
a ja nie dołączam do makaronowych maniaków
ReplyDeletelubię go, ale bez jakiś specjalnych uczuc ;-)
niemniej jednak suflet wygląda cudnie
te makaronowe kółeczka w przekroju są śliczne
bardzo ładnie się prezentuje. szkoda, że mi się gruyere właśnie skończył, bo bym też pokombinowała...pozdrawiam serdecznie:)
ReplyDeleteKolejny przepis z tej książki Delii, jaki mnie zainteresował.Jako makaroniara lubię wszystko, co z makaronem.
ReplyDeleteWłaśnie dziś akurat po raz kolejny sięgnęłam po tę książkę. Wspaniała. Można ją odkrywać i odkrywać. Wypatrzyłam przepis na sufletowy omlet i mam zamiar wkrótce wypróbować.
ReplyDeleteZapiekanka wygląda pysznie. I ja również uwielbiam tę spieczoną skorupkę na wierzchu :)
Właśnie u Eli o makaronach pisałam :D
ReplyDeleteSuflet wygląda apetycznie, nic tylko sięgnąć i zjeść :)
Dość dawno odkryłam, że dania makaronowe również na drugi dzień (i czasami na zimno) są równie pyszne :)
Tatter, czy my mamy tego samego syna? Zupełnie jakbym mojego słyszała - zwłaszcza to dużo makaronu i duzo sera. Najlepiej pod postacią mac and cheese. Ten suflet to świetny pomysł i pieknie się prezentuje.
ReplyDeleteUwielbiam zapiekanki makaronowe :) W ogole makaron uwielbiam :)
ReplyDeletePysznie wygląda ten suflet !:))
aga-aa, czeli jestes kuma mojego syna na zawsze!
ReplyDeletekarolko, polecam Ci zatem ten niby suflet :D
asieja, prawda? Tekstura w tej zapiekance jest niezwykla...
ss, koniecznie pokombinuj
Aniu, zatem do dziela i pochwal sie koniecznie!
lisiczko, zgadzam sie, mysle,z e to jedna z najciekawszych wegetarianskich propozycji ksiazkowych. Omletu sufletowego nie moiglabym Ci bardziej polecic, robilam go wiele razy, czesto zmieniajac sery, a salatka z czerwonej cebuli jest wysmienita i do tegoz omletu pasuje "jak ulal", do serowego sufletu rowniez.
agatko, rezczywiscie, na drugi dzien rowniez sa pyszne!
agnieszko, jesli nie tego samego to z pewnoscia bardzo podobnego! Wielokrotnie czytajac u Ciebie o potrawach, ktorymi zachwyca sie L., zauwazam, ze upodobania smakowo-teksturowe naszych synow sa niemal jednakowe ;D
majano, zrob, nie bedziesz zalowac :D
o jaaa, jaki bajkowy :)
ReplyDelete