Nierzadko rowniez zdarza mi sie laczyc kilka prostych skladnikow jak orzechy, cukier, maka, maslo i czekolada, aby otrzymac chrupiace ciasteczka o przeroznych smakach. Lub jeszcze prostsze w wykonaniu: podluzne biszkopciki, tuiles czy migdalowe platki, albo dzisiejsze cytrynowe magadalenki. Ich przygotowanie wraz z pieczeniem zajmuje najwyzej 20 minut, w smaku sa wyborne i idealnie pasuja do popoludniowej kawy. Wystarczy zaoparzyc sie w magdalenkowa blache i nie straszni nam beda niespodziewani goscie.
Ponizszy przepis jest jednym z moich ulubionych - magdalenki sa puszyste i mieciutkie mimo, ze rosna na samych bialkach (wiekszosc przepisow na magdalenkowe ciasto zawiera sode lub proszek do pieczenia). Wazne jest, aby po dodaniu maki do ubitych jaj z cukrem, nie mieszac ciasta ostro - delikatne, ciete ruchy wystraczaja. Nie nalezy mieszac rowniez zbyt dlugo.
Madeleines au Citron
3 jajka
100g drobnego cukru
155g zwyklej maki pszennej
100g stopionego masla
skorka starta z 2 niewoskowanych cytryn
2 blachy magdalenkowe z 12 wglebieniami kazda
Piec rozgrzewam do 200C. Blache smaruje stopionym maslem i oproszam maka, strzepujac nadmiar.
Ubijam jajka z cukrem na gesta i blada mase. Nastepnie delikatnie mieszajac (cietymi ruchami) dodaje przesiana make, stopione maslo i starta skorke z cytyny. Lyzka nakladam ciasto do wglebien magadlenkowej blachy. Pieke 12 minut. Ciasteczka studze na kratce.
Smakuja wybornie z czarna mocna kawa.
Piękne!!!!
ReplyDeletemuszę się w końcu zebrać w sobie i nabyć formę do magdalenek :)
A ja ciągle marzę o takiej foremce... Pieknie wyglądają!
ReplyDeletePiękne! Musze je upiec, w końcu imię do czegoś zobowiązuje :) A cytrynowy smak wypieków uwielbiam :)
ReplyDeleteMagdalena :)
A BTW do jakiej wysokości napełniasz foremki tym ciastem? Dużo ono rośnie?
Świetne :). Wyglądają pięknie! Mniaaam :).
ReplyDeletePrzepis wart grzechu, tylko foremki muszę nabyć :)
ReplyDeleteJejku, są piękne! Takie delikatne, cudowne :-)
ReplyDeletejakie one piękne
ReplyDeletei jaką maja cudną nazwę:)
la falena bianca, o tak! Zrob to koniecznie :D
ReplyDeleteAniu, dobrze tez smakuja, a to rownie wazne. Polecam i przepis i foremke.
Tili, oczywiscie!!! Wglebienia wypelniam masa prawie po same brzegi. Gdy ciasto zawiera spulchniacze, wtedy 3/4 wystarcza.
Olala, ciesze sie, ze Ci wpadly w oko ;D
An-na, goraco zachecam :D
majano, dziekuje w imieniu magdalenek ;D
asieja, calkowicie sie zgadzam - wszystko w nich piekne: ksztalt i smak, i jak mowisz nazwa :D
Dziękuję za odpowiedź :) Mam nadzieję, że jeszcze przed Wielkanocą uda mi się je upiec :)
ReplyDeleteCudne!!! Też mam słabośc do małych wypieków. A magdalenki po prostu uwielbiam!!!
ReplyDeleteA propos małych wypieków i nadmaru białek, o których wspominasz, próbowałaś już może financiers? Jeśli nie, to polecam ;-)
Pozdrawiam!!!
Tatter ,takie maleństwa w kształcie muszelek to u mnie maja bardzo wysokie notowania
ReplyDeletea takie piękne zdjęcia jeszcze wyższe
No nic trzeba jeszcze przed świętami upiec ,nie ma innego wyjścia
jakie cudniachy! :) marza mi się takie foremki, ale jeszcze tylko marzę, może kiedyś :) Są takie śliczne, delikatne !
ReplyDeleteTe Pusia :) Chcesz mnie dobic przed swietami?? :))) Przecie formy ni mom! Ale wczoraj kupilam forme na babe - bedzie baba :)
ReplyDeleteAle przepis leci do ulubionych na pozniej bo limit zakupow na razie wyczerpalam :P
Tili, trzymam kciuki, ale jesli Ci sie nie uda, to sie nie przejmuj - przepis wpisalam na wiecznosc :DDD
ReplyDeleteKarolciu, przepadam za friands i ostatnio robilam z figami i pistacjami, byly cudowne!
Margot, licze na pania!;D
Monsai, zycze Ci, zeby marzenie Twoje sie spelnilo...
Palko, pewnie, ze chce ...dobic...hihihi. Najwazniejsze, ze BABA bedzie ;DDD
Polko, mialo byc, wybacz!
ReplyDeleteHihi moze byc Palko-Zapalko :DD
ReplyDeletedziś upiekłam. Smakują wspaniale. :-)) Powtórki przewiduję. ;-))) dziękuję :-))
ReplyDeleteKrokodylu, to dla mnie zaszczyt, ze zechcialas je upiec :*
ReplyDeleteŻartuj, żartuj ;-))) Fakt jest taki, ze sa pyszne i wczoraj piekłam je ponownie i naprawde ze wzruszeniem patrze, jak wyciągają sie po nie dziecięce rece i jak dzieciaki podkradaja je dla siebie i swoich przyjaciół. Piekłam je już z podwójnej porcji i na pewno co jakiś czas je upiekę. Bardzo dobry przepis :-))) Pozdrawiam :-))
ReplyDeletepycha! zrobilam je w foremkach na mini magdalenki, pieknie pachna skorka cytrynowa! :) w sam raz na jesienny dzien :)
ReplyDeleteAlez sie ciesze! Rwoniez lubie je za ten piekny cytrynowy zapach :D
ReplyDelete