Monday, 22 June 2009

Dymek w Cukierni

Mamy dzis prawdziwie letni, cieply i jasny wieczor. Jest juz dobrze po dziesiatej, a ja siedze na lawce w ogrodzie z psem u stop (pies jest zmeczony i spi - kwadrans temu wrocilismy ze spaceru) i kotem nad glowa...ktory rowniez spi, choc nie byl na spacerze i nie powinien byc zmeczony, w ulubionej pozycji na cieplym murze.

Ja rowniez postanowilam sie zrelaksowac, mam wiec ze soba kieliszek wina i ostatni kawalek wczorajszego ciasta...wiem, jest juz tak pozno, a ciasto wyglada tak kuszaco...

A wczoraj ciasto smakowalo bezwzglednie wszystkim i niestety, kazdy prosil o dokladke, wiec sama nie wiem jak udalo nie sie zachowac ten kawalek. Moze zwyczajnie dobra jestem w przechowywaniu "na pozniej" ;D, szczegolnie gdy chodzi o TAKIE ciasto. A wybrala je dla mnie (i mego meza i gosci) Edysia z Przy kuchennym stole, gospodarzac nam w Weekendowej Cukierni. Polaczenie sezonowych owocow, niezbyt slodkiego kruchego ciasta i pysznej bezy do wrecz zestaw idealny na letnie desery - dziekuje zatem (wielokrotnie!) za doskonaly wybor i polecam go tym, ktorzy jeszcze nie piekli...



Dymek z pianą i truskawkami

Ciasto:
3 szklanki mąki pszennej (uzylam wloskiej 00)
6 żółtek
1 1/2 kostki masła
1 łyżeczka cukru pudru
7,5 g proszku do pieczenia

Na wierzch:
800g truskawek
1 łyżka cukru pudru
6 białek
1 1/2 szklanki drobnego cukru
3 łyżki mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka soku z cytryny

Posiekalam make z maslem az powstaly male grudki, następnie dodalam żółtka, proszek do pieczenia i cukier puder. Zagniotlam ciasto, podzielilam je na pol. Jedną część, owinieta folia, włożylam na godzinę do zamrażalnika, drugą tez papierem do pieczenia. Naklulam ciasto widelcem i wsunelam blache do lodowki na 15 minut.

Truskawki pokroilam na połówki i ułożylam na cieście przecięciem do dołu. Posypalam cukrem pudrem. Białka ubilam ze szczyptą soli na sztywną pianę i wciąż ubijając wsypalam stopniowo cukier, pozniej mąkę ziemniaczaną i sok z cytryny.

Ciasto wyjęte z zamrażalnika podzielilam na dwie równe części. Jedną starlam na tarce o dużych oczkach na truskawki. Nałożylam pianę i na nią starlam drugą część zamrożonego ciasta.
Wstawilam do nagrzanego piekarnika (180C) i pieklam około godziny. Pokroilam dopiero dobrze wystudzone.

Inne przepisy z truskawami:

Salatka z truskawakami i halloumi
Truskawkowe tiramisu
Drozdzowy placek z kruszonka i truskawkami
Pavlova, miedzy innymi z truskawkami

7 comments:

  1. no,pieknie,czyli tylko mi nie wyszlo...........:((

    Swietnie ci wyszlo!!!i jeszcze ten truskawkowy kwiatuszek :)

    ReplyDelete
  2. Wspaniałe ciasto! A jak smakuje to wiem :)) Pyszniutkie :))

    ReplyDelete
  3. Pięknie napisane, upieczone i sfotografowane :)
    Bardzo się cieszę że i Ty upiekłaś to ciasto, a jeszcze bardziej cieszę się że tak bardzo wszystkim smakowało :D

    ReplyDelete
  4. :))) Pani jest mi niezmiernie milo ze sie przylaczylas. Mnie sie schowac nie udalo - Polowek zezarl pol coasta w niedziele, nawet nie zauwazylam jak zniklo :P

    ReplyDelete
  5. z własnych obserwacji wnioskuję, ze koty to zawsze są zmęczone ;)
    ja tez mam coś z kota ;)

    ReplyDelete
  6. U mnie w domu tyle truskawerk...Może się skuszę i coś takiego upiekę. Ach piękne ciasto.

    ReplyDelete
  7. Dziekuje, dymek - palce lizac! Mysle, ze nie tylko truskawki tu pasuja, wyprobuje rowniez agrest i porzeczki...

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...