Przy okazji, gdy juz mowa o nowych przepisach chlebowych, musze jeszcze wspomniec o moim wczorajszym wypieku. W niedziele, w trakcie przegladania watkow na Cinie, dojrzalam wpis Mirabbelki o nowym chlebie. Link, jak zwykle, zaprowadzil mnie do Mirabbelkowej Piekarni, a tam przepis na chleb, ktory musialam wyprobowac natychmiast! Patrzac na skladniki i proporcje wiedzialam , ze to musi byc TO!
Zmienilam odrobine sposob wykonania i przyznaje, ze do ciasta dolalam wiecej wody, aby otrzymac opisywana przez Mirabbelke konsystencje. Juz nie raz mialam okazje sie przekonac, ze moja maka chlonie duzo wiecej wody, stad te zmiany w hydracji. Ciasto jest delikatnie lepkie raczej luzne i plastyczne bardzo. I pachnie cudownie zaparzona maka.
Wczoraj wieczorem kolejno wyjelam z pieca dwa cudowne bochenki - lekkie, wypieczone i chrupiace!
Chleb pszenny z ziemniakami
Zaczyn zakwasowy:
2 łyżki zakwasu zytniego razowego (50g)
100g wody temp. 28C,
130 g bialej pszennej mąki chlebowej
Zaparka:
200g maki razowej pszennej
200g gorącej wody
1 łyżeczka soli
Ciasto chlebowe:
cały zaczyn
cała zaparka
100g ziemniaków, zmiksowanych na puree
600 g bialej pszennej maki chlebowej
250g wodytemp. 26C
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka cukru
Zakwas wymieszalam z mąką i letnią wodą i po wyrobieniu , zostawilam szczelnie zakryte folia do przefermentowania na 14 godzin, az urosnie i zacznie opadac.
Make razowa wymieszalam z sola i zalalam 200g gorącej wody, wymieszalam i szczelnie przykryte zostawilam na 14 godzin.
Nastepnego dnia uprzednio zmiksowane na gladkie puree ziemniaki polaczylam z zaparka, maka i woda. Wyrobilam krotko, az calosc stala sie jednolita masa, przykrylam i zostawilam na 30 minut. Nastepnie dodalam zaczyn zakwasowy, sol i cukier i zagniotlam elastyczne ciasto, nieco lepkie, o wyczuwalnej mocy.
Fermentacja trwala 3 godziny, a co godzine ciasto wyjmowalam z miski i zagniatalam przez 2-3 minuty.
Nastepnie wyrosniete ciasto odgazowalam i podzielilam na dwie czesci. Przykrylam, zostawilam na 10 minut. Potem uksztaltowalam bochenki i zlaczeniem w gore umiescilam w koszach.
Piec z kamieniem rozgrzalalam do 260C. Wyrosniete chleby przelozylam na lopate, szybko nacielam i wsunelam do naparowanego pieca. Temperature natychmiast zmniejszylam do 240C i pieklam 10 minut z para. Nastepnnie pare wypuscilam i pieklam jeszcze 20 minut. Wystudzilam na kratce.
Goraco polecam wszytskim! Mirabbelce dziekuje za doskonaly przepis :D

O nie! To cios ponizej pasa... Tego drugiego zdjecia z kromkami wcale nie widze :P
ReplyDeleteJakie one laaaaadne :)
piekny jak zwykle w Twoim wykonaniu !!jestem dumna jak paw, ze go upieklas i zrobilas mu reklame :)) pozdrawiam - M.
ReplyDeleteTatter, normalnie nie piękne a normalnie przepiękne,jedne z najpiękniejszych jakie u ciebie widziałam( a przecież masz tylko piękne tu i w piekarni) A ja jestem dumna i szczęśliwa ,że mogę się uczyć od Was dziewczyny -od moich mistrzów jak piec chleby
ReplyDeletePrześliczny chleb! Wspaniały! Jak ja bym chciala umieć takie chleby piec. CUDO!:)
ReplyDeletepolko, nawet z zamknietymi oczami widac te kromki ;D
ReplyDeletemirabbelko, a ja sie ciesze ogromnie, ze takim przepisem nas obdarowalas! Jakbys nudzila sie w najblizszym czasie, wymysl jeszcze kilka podobnie wspanialych ;D
margot, wiesz, jak bardzo jestem rada gdy razem pieczemy...
majano, do roboty, jestem pewna , ze umiesz piec takie chleby tylko jeszcze w sobie tego nie odkrylas!
Upiekłam ,upiekłam kolor maja identyczny jak twoje
ReplyDeleteStygną
Wygląda cudownie! Kiedy ja upiekę te wszystkie pyszne chlebki?;)
ReplyDeletepiękny! brak mi slów... ;)
ReplyDeleteSuper!:)
ReplyDeleteprzepiękne!!!
Mam pytanie ale związane z chlebem "5 ziaren" który znalazłam na Twoim drugim blogu o chlebie a dokładnie pate fermmentee napisałaś że należy zostawić zaczyn na około 12 do 16 ale nie wiem gdzie czy w lodówce czy w temperaturze pokojowej. W innych przepisać w których używa się tego zaczynu jest to uściślone :).
ReplyDeleteps. chleb z mąką gryczaną jest przepyszny. Pozdrawiam
Margot, no to mamy kolejny super przepis do kolekcji ;D
ReplyDeleteAtina, nie wiem kiedy, ale za to wiem gdzie...w Weekendowej Piekarni ;D
Viridianka, Olciaky, alez sie ciesze :D
Malgorzato, zaczyn zostawic trzeba w temperaturze pokojowej. Dziekuje Ci, ze dojrzalas te niescislosc, natychmiast dopisuje...
Ktory chleb z maka gryczana masz na mysli?
Skorzystałam z przepisu na pain breton :). Mój chleb nie był taki wysoki ale to pewnie dlatego że użyłam mąki pszennej 1100. Piszesz że masz więcej chlebków z dodatkiem mąki gryczanej to ja chyba niedokładnie szukałam a po za tym ja jestem jeszcze na etapie zaczynów sama też muszę dojrzeć do zakwasu który mnie strasznie korci :). pozdrawiam Gosia:)
ReplyDeleteMihrunniso, mam oczywiscie wiecej przepisow na chleby z maka gryczana...sprobuje dopisac kilka w najblizszym czasie. Rowniez pozdrawiam :D
ReplyDeleteCzekam z niecierpliwością na te chlebki :).
ReplyDelete