Zamiast, poczlapalam do kuchni "wyczarowac" tarte z gorgondzola, orzechowo-czosnkowy sos i salatke. A na deser "wyabrakadabrowalam" krucho - drozdzowe rogaliki z jablkami.
Ciasto "pozyczylam" od Ali. "Zakochalam sie" w nim wczoraj, gdy robilam ukrainskie pierozki - dodatek razowej maki powoduje, ze zwykle ciasto krucho-drozdzowe staje sie nagle wyjatkowe, wspaniale sie walkuje, zwija, a po upieczeniu wypiek jest super kruchy.
Alu, dziekuje za wyszperanie kolejnego doskonalego przepisu!

Rogaliki krucho drozdzowe z jablkowym nadzieniem
3 1/2 szklanki maki pszennej
½ szklanki maki pszennej razowej
200g masła
3 jajka
1 szklanki kwaśnej śmietany
3 lyzeczki drozdzy instant
2 łyżki cukru
½ łyżeczki soli
2-3 duze jablka, obrane, pokrojone w mala kostke
1 lyzka soku z cytryny
cukier
cynamon (opcjonalnie)
Jablka wymieszlzam z cukrem i sikiem z cytryny, odstawilam (moznatez dodac cynamon lub inne ulubione przyprawy).
Make przesialam z solą do miski, wsypalam drozdze i cukier. Wymieszalam i dodalam maslo. Dobrze posiekalam nozem, az powstaly grudki ciasta.Wtedy dodalam smietane, wymieszalam i wbilam jajka, znow wymieszalam. Ciasto wylozylam na stol i krotko zagniotlam. Zostawilam przykryte na 30 minut. Podzielilam na 4 czesci i kazda rozwalkowalam. Placki podzielilam na 8 czesci, na kazda czesc wykladalam lyzke nadzienia i zwijalam rogale. Pieklam 30 minut w 180C, po wyjeciu z pieca, obsypalam ciastka cukrem pudrem.
oj,wieki cale juz nie jadlam ani nie pieklam rogaliczkow.....
ReplyDeleteswietne sa!!!
Pozdrawiam :)
pachna az u mnie! Bardzo apetyczne :)
ReplyDeleteJak one pięknie są zawinięte, tak równiutko! Wow!
ReplyDeleteOch, cudowne rogaliczki ! Równiutkie, piękne!:))Mogę się poczęstować?
ReplyDeleteOch , Pusia , tez podziwiam jakie te rogaliki równe i będę Ciebie męczyć o jakieś instrukcje jak się takie robi:D
ReplyDeleteWiesz twoje rogaliki wyglądają mi nawet nie jesiennie ,a tak bardziej zimowo, chyba przez te niebieskie naczynia
A i bardzo mnie cieszy fakt ,że ciasto tak przypadło do smaku:) tym bardziej ,że pomysł z ta mąką razowa to już mój był w przepisie była sama biała mąka
ja zamiast pierożka kawałek tarty poproszę ;)
ReplyDeleteTartę z gorgonzolą, powiadasz? :) Mam na taka ochotę... A rogaliki zostawiam na popołudniowa herbatę przy dźwiękach deszczu.
ReplyDeletePS Trochę lubię tę szarą porę roku...:)
Rogaliki przepiekne. Mimo tego, ze u mnie swieci dzis sloneczko chetnie zjadlabym takiego rogalika :)
ReplyDeleteŚliczne rogaliki, takie równiutkie, eleganckie ale gdzie tarta z gorgonzolą?
ReplyDeleteHmmm zjadłabym chetnie cały talerz takich rogaliczków :) Slicznie wyglądają :)
ReplyDeletetatter, czy istnieje mozliwosc zamiany drozdzy instant na zakwas.
ReplyDeleteJezeli tak, to w jakiej ilosci.
jakos nie za bardzo sie lubimy z drozdzami, a te rogaliki wygladaja przepysznie.
Rogaliki wyglądają świetnie! Chyba spróbuję je upiec.
ReplyDeleteAle nie mogę się powstrzymać, dawno nie widziałam tak fajnej literówki. Sikiem z cytryny rozbawiłaś mnie do łez:-)))
Pozdrawiam, Monika.
Gosiu, masz zatem znakomita okazje :D
ReplyDeleteOlasz, dzieki, nawet sie nie spodziewalam, az tak intensywny zapach maja ;D
Tili, Majano, odmierzalam ekierka ;DDDDDDD Czestujcie sie smialo!
Margot, musisz sobie komplet matematyczny zakupic - ma byc ekierka, cyrkiel i takie tam, dopiero wtedy przesle Ci instrukcje ;DDDDD
aga-aa, tarta byla absolutnie wyjatkowa, mysle, ze zrobie ja wkrotce raz jeszcze i niewykluczone, ze przepis zamieszcze :D
Z gorgondzola, Aniu, a do
tego sos czosnkowo-orzechowy...
PS. ...ale tylko troche, wole ja na zloto ;D
majka, ja Ci powiem, ze one nadaja sie tez na sloneczny dzien ;D
fellunia, jak to - gdzie tarta? Skonsumowana, co do okrucha!
aklat, dziekuje :D
beato, nie wpieklam krucho -drozdzowego na zakwasie. Nie sadze, aby bylo to niemozliwe, gdy znajde chwilke sprobuje, na pewno trzeba zaczac od zmniejszenia ilosci smietany, no i zakwas musialy byc super aktywny i dojrzaly - mysle z polowy maki w przepisie, raczej "sztywny" zaczyn...
ReplyDeleteNa pewno przeprowadze eksperyment...
monho, pewnie, sprobuj!
Sama sie ubawilam :DDDD, chyba nawet zostawie ten "sik", dla rozbawienia innych
za mną też ostatnio chodzą takie rogaliki, ale jak już zobaczyłam to muszę zrobić:)
ReplyDeleteuwielbiam rogaliki :)
ReplyDeleteRobcie dziewczyny rogale, sa "palce lizac!" ;D
ReplyDeletesprzęt mam :DDD do nauki -jest ekierka ,kątomierz, cyrkiel , linijka i takie tam , teraz instrukcja :PPPPPPP
ReplyDeleteten deser to by mi najbardziej smakował
ReplyDeletezimno jest
Robiłam kiedyś takie ale z innym nadzieniem. Pamiętam ,że urobiłam się wtedy jak nigdy ;)
ReplyDeleteA mi też zimniutko. Pocieszam się herbatką z cytrynką, dobrą książką i kołdrą.
Oj, rogaliki drożdżowe, uwielbiam!Z jabłkami jeszcze nie robiłam, świetny pomysł :)
ReplyDeletecudowne zdjęcia i przepisy bardzo estetycznie podane, pozdrawiam serdecznie
ReplyDeletemargot, chyba ten instruktaz na jakies lekcje podzielimy...bo to takie skomplikowane ;DDD
ReplyDeleteasieja,och, na zimno takie rogaliki jak znalazl
dziwnograju, ej, wcale nie sa takie pracochlonne, zwija sie prawie same ;D
grazyno, sprobuj, swietne sa z jablkami :D
rebeco, dziekuje, bardzo sie ciesze, ze tu do mnie "wpadlas" i, ze Ci sie podoba. Buziakow moc :***