Wiele bym dala, zeby tak naprawde moc zagoscic u Ali, chocby na podwieczorku, bo prawdziwe czary dzieja sie w jej kuchni. I mimo, ze moja dzisiejsza "wizyta" byla calkowicie wirtualna, to moj obiad byl jak najbardziej rzeczywisty i smakowal bosko!
Rozowe kotleciki wpadly mi w oko juz kilka dni temu i zapisalam je natychmiast w piatkowe menu. Delikatnie slodka salatka z surowych warzyw pasuje tu wrecz idealnie, a jej sos apetycznie wsiaka w pulchne pieczywo, dopelniajac calosci. Zajadalismy, az milo! Polecam goraco :D

Rozowe burgery (na 12 srednich burgerow)
2 czerwone cebule, drobno posiekane
4 duże ząbki czosnku, zmiazdzone
250g twardego tofu, odsączonego i rozdrobnionego
3 kopiaste łyżki masła orzechowego
3 łyżki oliwy
400 g ugotowanej fasolki adzuki
300 g buraków ugotowanych i utartych na tarce o dużych oczkach
2 łyżeczki utartego świeżego imbiru
1 duze jajko
2 łyżki posiekanego szczypiorku
2 łyżki posiekanej zielonej pietruszki
2 łyżki sosu sojowego
2 łyżeczki suszonego majeranku
3 łyżki soku z cytryny
sól i pieprz do smaku
3 czubate lyzki maki gram
maka pszenna do obtoczenia
olej do smażenia
Na 2 lyzkach oliwy zeszklilam cebulke i czosnek. Wystudzilam. Do duzej miski wlozylam wszystkie skladniki masy burgerowej i dokladnie wymieszalam. Na koniec dodalam 3 czubate lyzki maki gram, raz jeszcze wszystko wymieszalam i wstawilam do lodowki na 3 godziny.
Ze schlodzonej masy formowalam plaskie burgery, obtaczalam je w mace pszennej i smazylam na rozgrzanym oleju. Odsaczylam na papierowych recznikach. Podalam z surowka na burgerowych buleczkach.
Jak podala Ala, przepis oryginalny pochodzi z książki Marioli Białołęckiej ,,Zaskakujące tofu", moj odrobine zmienilam i w takiej formie go zapisalam powyzej. Na zdrowie!
Na zyczenie moich czytelniczek zamieszczam ponizej przepis na powszechnie znana surowke, ktorej baza sa zawsze pory. Dla 5 osob biore:
3 pory, biale czesci tylko
2 gruszki lub 2 male jablka, ze skorka
1 duza marchew lub 1 bialy/zolty sredni burak
1 czubata lyzka siekanej zielonej pietruszki
2 czubate lyzki siekanych orzechow wloskich lub pekanow (moga buy prazone)
Dressing:
3 lyzki majonezu
2 lyzki jogurtu greckiego lub creme fraiche (kwasnej smietany od biedy)
1 lyzeczka bialego octu winnego
sol i pieprz do smaku
Pory kroje na cienkie talarki. Wrzucam do miski oddzielajac krazki, scieram na tarce o duzych oczkach gruszki/jablka i marchewke lub buraki. Dosypuje natke pietruszki i uprazone (badz nie) orzechy. Przygotowuje dressing, laczac wszystkie skladniki, nastepnie polewam nim surowke. Mieszam. Miske zakrywam i wstawiam do lodowki. Ocieplam nieco przed podaniem.
Smaczego zycze :D
Też się nimi zachwycałam u Ali:)
ReplyDeleteFajnie wyglądają w bułce!
I ja zwróciłam na nie uwagę u Ali, mniam zjadłabym takiego burgera! :)
ReplyDeleteAle tydzien :) Gdzie znalazlas przepis? Wlasnie robilam w tym tygodniu takie jarskie z buraczkami :) TYlko zamienilam tofu na soczewice gotowana :)))
ReplyDeletePrzepis już zapisałam! Można tylko spytać co Pani dorzuca do surówki z gruszek i pora? :)
ReplyDeletePozdrawiam i gratuluję rewelacyjnego bloga!
Bardzo miło mi by było Ciebie z rodziną gościć,a ale tak wirtualnie to też fajna sprawa :D
ReplyDeletePusia a można prosić szczegóły tej surówki ?
Ja też następny raz zrobię takie burgery z bułeczką
Sama przyjemność taka wizyta i sama przyjemność taki obiadek :) Ja też jestem ciekawa tej surówki :)
ReplyDeleteMniam, fajne te burgery i fajny wspólny obiadek!:)))
ReplyDeleteKasiuc, jako burgery sa wrecz wysmienite, polecam :D
ReplyDeleteMichaszko, zrob zatem koniecznie!
Olusz, przepis, jak podalam, znalazlam u Ali, a Ala w ksiazce Marioli Bialoleckiej. Z tofu byly doskonale. Rownniez lubie soczewice w kotletach :D
delirium, bardzo sie ciesze i dziekuje :D Dokladny przepis na surowke zaraz dopisze w poscie, tutaj tylko powiem, ze oprocz pora i gruszek (lub jablek), scieram na tarce marchewki lub biale/zolte buraki, dodaje rowniez orzechy (pekan lub wloskie), zielona piertuszke...
margot, czy li jestesmy umowione ;DDD Jutro Ci pasuje?
Surowke zaraz dopisze pod burgerami, OK?
Tili, racja - "sama przyjemnosc", surowka bedzie pod przepisem na burgery :D
Majano, bardzo fajne, ale "w realu" jeszcze fajniejsze :DD
Fajne te burgery, taki super zdrowy fastfood :)
ReplyDeleteSurowka dopisana, prosze robic! :D
ReplyDeletePodlinkowalam tez przepis na burgerowe buleczki - nie znam lepszego!
Asiu, te burgery sa doskonale, Ala, z reszta, ma dar do wyszukiwania cudownych przepisow. Goraco Ci je polecam :D
Great recipes!
ReplyDeleteTatter , dziękuję za przepis na surówkę
ReplyDeleteA co mam jutro przygotować :DDDD
Ale fajne!!Różowiuchne, że hoho:)))
ReplyDeletePysznie sie prezentują te burgery:)
ReplyDeleteDzięki :* Już zapisuję i pewnie niedługo się pochwalę :) Mam ogromnego smaka na takiego burgera :)
ReplyDeleteThank you, Vera :D
ReplyDeleteMargot, a prosze ;D
andzia, atina, dziekuje!
Tlil, pochwal sie, pochwal :D
No trochę mi zajęło nim je upiekła, a potem zanim się nimi pochwaliłam :D ale lepiej późno niż wcale, prawda :) Wspaniałe i kotleciki i sałatka i te bułeczki, które do nich polecałaś mmmmm zakochałam się w nich :)
ReplyDeleteDzięki Tatter :*
Tili, cala radosc moja bo moglam sie podzielic przepisami i Wam samkowalo. Fakt kotlety sa pyszne ale te bulki!
ReplyDelete