Great chieftain o the puddin'-race!
Aboon(above) them a' ye tak your place,
..."
~Rabbie Burns "Address to a Haggis".
Gdziekolwiek w swiecie, szkocka brac swietuje dzis, 25 stycznia, dzien urodzin swego narodowego barda -Rabbie Burns. Rozgrzani cieplem ognia i whisky zebrani recytuja wiersze (obowiazkowo kilka zwrotek"Address to a haggis"). Jeden po drugim wznosza toasty, ucztujac przy dzwiekach szkockich nut. A na stolach to, co 200 i wiecej lat temu: haggis, bashed neeps (lub neeps and tatties), scotch broth, i oczywiscie whisky, nastepca dawnej uisge beatha - wody zycia.*

A ze dzis rozpoczelismy nowa kulinarna zabawe - Dni Kuchni Brytyjskiej - i u nas szkockich specjalow nie barkowalo. Byl wiec haggis - ogromna i okragla szkocka barania kielbasa (ksztaltem przypominajaca polski salceson), na ktorej wnetrze skladaja sie sie owcze podroby jak serce, watroba, pluca. Byly bashed neeps czyli puree z brukwi i masla, doprawione sola, mielonym bialym pieprzem i imbirem, i obficie posypane szczypiorkiem. Uczte jednak zaczelismy od znanej szkockiej zupy Scotch Broth, o wiejskim charakterze, do ktorej dodac mozna wlasciwie wszystko co jest w sezonie. Odrobina miesa (albo i nie), perlowy jeczmien i warzywa sa jej podstawa.

900g kawalek jagnieciny lub baraniny, z koscia
2-2 1/1 litra wody
150g prelowego jeczmienia
125g suchego zielonego groszku (marrowfat peas), namoczonego przez noc
bouquet garni (lisc laurowy, 2 galazki zielonej pietruszki, 2 galazki tymianku)
1 duzy por, pokrojony na male kawalki
1 srednia cebula, drobno pokrojona
1 mala rzepa, pokrojona w kostke
1/2 malej glowki kapusty wloskiej (Savoy)
zielona pietruszka, posiekana
sol pieprz
Umyte i pozbawione nadmiaru tluszczu mieso wlozylam do garnka, zalalam je zimna woda. Doprowdzilam do wrzenia, zdjelam "szum", dodalam jeczmien, bouquet garni, sol i pieprz. Gotowalam ok. 2 godzin na wolnym ogniu. Nastepnie do wywaru dodalam warzywa (oprocz kapusty) i dalej gotowalam ok. godziny. Mieso wyjelam, wystudzilam, oddzielilam od kosci, pokroilam na male kawalki. Do zupy dodalam teraz poszatkowana kapuste i gotowalam jeszcze 20-30 mint. Doprawilam do smaku. Podalam z miesem.
Zupe mozna przygotowac rowniez na gotowym wywarze miesnym, lub w wersji wegetraianskiej - jest rownie pyszna.
* dodatkowe informacje znajdziecie:
Rabbie Burns - The Man
Bardzo chętnie bym spróbowała - problemem w Polsce jest jagnięcina. Jak jest to kosztuje krocie. Chyba przyjdzie mi się przeprowadzić na Wyspę ;-)Albo zacznę hodować owce na działce :-D
ReplyDeleteW każdym razie zazdroszczę i zupy i haggis (nigdy jeszcze nie jadłam ale naoglądałam się w telewizji i chciałabym kiedyś skosztować).
Aniu, moze byc baranina, nie wiem niestety czy jest latwiej dostepna i tansza. No i tak jak piszesz, alternatywa jest przeprowadzka ...dolacz do Margot i Joanny ;DDD
ReplyDeleteTatter - z baraniną nie jest łatwiej, choć jest deczko tańsza (np w Makro - mrożona). Mam namiar na panią na Kleparzu (w Krakowie) ale jagnięcina u niej dopiero na wiosnę i niestety zupełnie świeża, a powinna powisieć sobie z tydzień w chłodni :-(
ReplyDeleteZaciekawiła mnie ta zupka, a to chyba przez dodatek jęczmienia, bo lubię i na taką w wersji bezjagnięcej(no nie mogę się przekonać do jagnięciny) to bym się skusiła. Bardzo apetyczna!...:)
ReplyDeleteAniu, w takim razie lepsza bylaby juz ta baraniana z makro.
ReplyDeleteEweno, zrob bez jagnieciny w wersji wege, choc powiem Ci ze wywar miesny (barni, jagniecy) nadaje zupie szczegolnego charakteru. To tak jak z krupnikiem, na wywarze z warzyw jest dobry, ale na kawalku miesa z koscia jeszcze lepszy ;D