
Kuchnia regionu opiera sie w glownej mierze na wykorzystaniu w daniach - sera, mleka, masla, jaj i owocow. Bardzo popularne sa potted cheeses i przepis ponizszy to moja proba odtworzenia, serowej pasty, ktora kiedys mialam okazje jesc w jednym z B&B w Somerset:

Pasta serowo-orzechowa
200g sera Cheddar, startego na tarce
70g masla, miekkiego
50g orzechow wloskich z grubsza posiekanych
olej z orzechow wloskich
sos Worcestershire
sol
pieprz
Starty ser lacze z maslem, ucieram dodajac odrobine oleju z orzechow wloskich i kilka kropel sosu Worcestershire. Doprawiam do smaku sola i pieprzem, na koniec dodaje posiekane orzechy. Mieszam. Paste przechowuje w temperaturze pokojowej, bardzo cieplym latem w lodowce. Mozna dodac odrobine pasty pepperoncino albo suszone ziola albo szczypiorek.
Pasta taka mozna okrasic kawalki chleba, krakersy, mace, breadsticks. Swietnie smakuje z relishem, na przyklad wspomnianym wczoraj - Branston Original albo, kiedy indziej opisywanymi, marynowanymi orzechami wloskimi. I do tego pyszne soczyte jablko - Egermont Russet - moje ulubione. Polecam!
Brzmi bardzo smacznie!
ReplyDeleteAle ja ostatnio zakochałam się w twojej sałatce marokańskie Niebo w gębie!
przepysznie brzmi,uwielbiam polaczenia serow z orzechami,obojetnie czy na cieplo czy na zimno.
ReplyDeletePozdrawiam cieplutko :)
Teraz już wiem, że z Anglii przywiozę kawałek cheddara i zrobię go właśnie tak jak Ty - z orzechami!
ReplyDeleteuwielbiam pasty serowe, a orzechy i ser to jeszcze bardziej , jak uda mi się,kupić Cheddar-choćby jakiś podrobiony to sobie zrobię tą pysznie wyglądającą pastę
ReplyDeletebeato, naprawde milo mi, ze "odkopujesz" moje przepisy i chce Ci sie to wszystko robic. Marokanska najbardziej smakuje mi w sezonie grilowym, podana do mies lub ryb...mmm...juz sie nie moge doczekac!
ReplyDeleteGosiu, ja rowniez> Czesto robie pasty serowe i wole je bardziej niz wedline...
Aniu, KAWAL Cheddara chcialas napisac. Wybacz, ze jeszcze nie udalo mi sie odpowiedziec na Twoje pytania z Cina, mysle, ze wieczorkiem znajde chwike zeby do Ciebie maila napisac :D
Margot, wlasnie Pani mi tu brakowalo! Zrob z podrobionym, jestem przekonana, ze bedzie rowniez pyszna.
Prawdziwa bomba kaloryczna. Ale jak smakowicie brzmiąca bomba! Szczególnie kusząca dla mnie - seromaniaczki na odwyku. ;))
ReplyDeletePozdrawiam!
Tatter - nie pali się, jedziemy pod koniec lutego. Szukam na necie różnych foremek, może coś zamówię i przywiozę do domu. Co do sera się nie mylisz - to będzie kawał i do tego pewnie mnóstwo innych rzeczy...
ReplyDeleteZaytoon, fakt nie jest to najlzejsza z past do chleba. Jest za to wysmienita i od czasu do czasu warto ja zrobic, szczegolnie jesli jest sie wielbicielem sera ;D
ReplyDeleteAniu, swietny pomysl z zakupami...