Dla mnie bliny moga byc podawane o kazdej porze, dnia i roku. Zakochalam sie w nich wiele lat temu i ktoregos roku kupilam nawet 4 malenkie patelenki do ich smazenia. Dziekie nim bliny sa jednakowo okragle i elegancko rosna w gore. Do tego potrzebny mi byl doskonaly przepis i przez lata wyprobowalam ich tuziny. Udalo mi sie wypracowac wersje ostateczna, ktora dziele sie z Wami
Moje ulubione bliny okraszone sa kwasna smietana, kawiorem i ziolami, suto skropione sokiem z cytryny przed konsumpcja. Inne ktore bardzo lubimy sa z wedzonym lososiem albo Gravlaxem nawet, lub takie jak na zdjeciu ponizej z prosta pasta z wedzonej makreli:
Bliny gryczne
150g zwyklej maki pszennej
100g maki grycznej
2/3 lyzeczki soli
1 lyzeczka drozdzy instant
350ml cieplego mleka
50g masla, stopionego
2 jajka, oddzielone
olej do smazenia
Pasta rybna:
130g wedzonej makreli, bez skory, kosci
50g miekkiego masla
skorka strata z 1 cytryny
pieprz
Do duzej miski przesiewam obie maki i sol, dodaje drozdze. Mieszajac wlewam do miski z maka cieple mleko, wyrabiam lyzka rzadkie ciasto. Zakrywam folia i zostawiam w cieplym miejscu na 1 godzine (po tym czasie ciasto zdecydowanie przyrasta wiec miska musi byc duza).
Stopione maslo mieszam z zoltkami i dodaje do ciasta. Ubijam bialka na sztywna piane i delikatnie lacze z ciastem. Przykrywam i zostawiam na 20 minut.
Rozgrzewam patelnie z odrobina tluszczu na dnie. Do kazdej wkladam 4 lyzki ciasta, smaze na srednim ogniu przez 1-2 minuty, gdy na wierzchu widoczne sa malenkie dziureczki przekladam bline na druga strone i smaze jeszcze minutke. Usmazone ukladam na talerzu i przykrywam sciereczka aby nie tracily wilgoci.
Przygotowuje paste rybna: dokladnie rozcieram makrele z maslem, dodaje pieprz i skorke z cytryny.
Paste wykladam na bliny i skrapiam sokiem z cytryny. Bardzo, bardzo smaczne...

Bardzo ciekawy przepis.
ReplyDeleteTaki w sam raz na podwieczorek albo kolację..
Blinów nigdy nie robiłam,ale chętnie spróbuję!
ta malutka babuszka jest rozczulająca, a bliny są moim wyzwaniem od jakiegoś czasu, ale właśnie.. nigdy tego czasu. Ale kiedyś nadejdzie ten dzień, gdy się zawezmę. I zrobię.
ReplyDeleteApetyczne.I ta pasta.
ReplyDeleteTatter wysłałam ci zapytanie, też gryczane.
AtrioC, bliny, powiem Ci, na kazda okazje, nawet na przyjecie wykwintne sie nadaja :D
ReplyDeleteZosiu, w takim razie polecam Ci ten przepis, mozesz oczywiscie smazyc na zwyklej duzej patelni (ilosc ciasta na 1 placuszek tak samo jak w przepsie)
GN, widzialam wlasnie, zajrzalam do przepisu na Pain Breton na blogu i tak, to jest przepis RB. Co do czasu pieczenia, hm, tak dawno temu pieklam ten chleb, ze malo co pamietam, ale skoro podalam w przepisie taki czas to niewatpliwie tak tez pieklam (wyglada na calkiem wypieczony). A patrzylas moze na le Floron, jest tutaj na blogu, jest na zakwasie i zdecydownie bardziej przypadl mi do gustu. To ten sam rodzaj chleba jednak. Gdy bedziesz piekla Pain Breton raz jeszcze, polecam przesianie obu mak trzy razy - make gryczana trzeba dobrze napowietrzyc :D
jestem wielką fanka blinów, Twoje są przepiękne! Aż chwytają za serce!:)
ReplyDeleteKoniecznie, koniecznie do zrobienia:)
ReplyDeleteKoniecznie, koniecznie do zrobienia:)
ReplyDeleteChodzą za mną bliny, chodzą...
ReplyDeletete malutkie patelenki bardzo mnie zaciekawiły.. :-)
ReplyDeletewszelkie kluchy i placki uwielbiam
więc i bliny z pewnością bym pokochała
Bliny gryczane jeszcze przede mną, najbardziej nęcą mnie te ze śmietaną i kawiorem albo z łososiem. Kusisz, Tatter...
ReplyDeletebliny , ach jakie piękne te twoje, ja mam już wybrana do nich piękną
ReplyDeleteomastę
A ja dzisiaj jadła bliny pszenne ze śmietaną,kawiorem,masłem krewetkowym i anchois.Zrobione przez mojego Syna!!!!!!
ReplyDeletePięknie rumiane. Ostatnim razem zrobiłam coś nie tak, i wyszły "średnio". Muszę jednak powtórzyć, bo nawet te "średnio" mi smakowały - a co dopiero "porządne"! ;))
ReplyDeletePozdrawiam!
Dziewczyny
ReplyDeleteWiem że to głupie i rozumiem, że to są bliny gryczane.. Ale można je zrobić bez mąki gryczanej? Ewentualnie z pełnoziarnistą durum?
Bo tutaj niczego takiego nie dostanę a może udałoby mi się jutro przyrzaądzić na obiad..
Agato, dziekuje :D
ReplyDeleteOlciuky, bardzo sie ciesze :D
mamamarzynia, za mna rowniez chodzily ;D
asiejo, jesli lubisz placki, nalesniki i takie tam, to blin sprobowac musisz!
An-no, ano kusze :D
Margot, no koniecznie mi powiedz co to za omasta...
Amber, prawdziwa rozpusta ;DD
Zaytoo, och powtorz, powtorz, te wychodza superpyszne!
Atrio, alez oczywiscie, ze mozna! W dodatku bliny mozna wcinac tez na slodko z konfiturami, owocami...
Oho, widzę, że nie tylko ja jestem fanem tych placków. Robię bardzo podobnie, co kilka dni, też najbardziej lubię e śmietaną, dodaję białego pieprzu.
ReplyDeleteSwoje serwuje tak często,że przkeonałem kilka osób, nie wpadłem tylko na pomysł z małą patelenką - a często wkurzałem się, że wychodzą krzywe. Hmmm, już wiem co chcę dostać pod choinkę :D