Saturday, 13 February 2010

Bliny gryczane

Bliny to malenkie okragle nalesniki na drozdzach lub zakwasie czesto z maki gryczanej lub z jej znacznym dodatkiem. Jak kaze tradycja, jeszcze z czasow poganskich, bliny smazy sie w ogormnych ilosciach na Maslenice (Масленица), aby zaznaczyc odejscie zimy, pozdrowic nadchodzaca wiosne i zlozyc danine Wolosowi/Welesowi, bogowi zwierzat, domowego bydla i naszych czworonoznych przejaciol. Z nastaniem chrzescijanstwa nie zaniechano tradycji - po dzien dzisiejszy serwuje sie bliny na ostatki poprzedzajce Wielki Post.

Dla mnie bliny moga byc podawane o kazdej porze, dnia i roku. Zakochalam sie w nich wiele lat temu i ktoregos roku kupilam nawet 4 malenkie patelenki do ich smazenia. Dziekie nim bliny sa jednakowo okragle i elegancko rosna w gore. Do tego potrzebny mi byl doskonaly przepis i przez lata wyprobowalam ich tuziny. Udalo mi sie wypracowac wersje ostateczna, ktora dziele sie z Wami

Moje ulubione bliny okraszone sa kwasna smietana, kawiorem i ziolami, suto skropione sokiem z cytryny przed konsumpcja. Inne ktore bardzo lubimy sa z wedzonym lososiem albo Gravlaxem nawet, lub takie jak na zdjeciu ponizej z prosta pasta z wedzonej makreli:



Bliny gryczne

150g zwyklej maki pszennej
100g maki grycznej
2/3 lyzeczki soli
1 lyzeczka drozdzy instant
350ml cieplego mleka
50g masla, stopionego
2 jajka, oddzielone

olej do smazenia

Pasta rybna:
130g wedzonej makreli, bez skory, kosci
50g miekkiego masla
skorka strata z 1 cytryny
pieprz

Do duzej miski przesiewam obie maki i sol, dodaje drozdze. Mieszajac wlewam do miski z maka cieple mleko, wyrabiam lyzka rzadkie ciasto. Zakrywam folia i zostawiam w cieplym miejscu na 1 godzine (po tym czasie ciasto zdecydowanie przyrasta wiec miska musi byc duza).

Stopione maslo mieszam z zoltkami i dodaje do ciasta. Ubijam bialka na sztywna piane i delikatnie lacze z ciastem. Przykrywam i zostawiam na 20 minut.

Rozgrzewam patelnie z odrobina tluszczu na dnie. Do kazdej wkladam 4 lyzki ciasta, smaze na srednim ogniu przez 1-2 minuty, gdy na wierzchu widoczne sa malenkie dziureczki przekladam bline na druga strone i smaze jeszcze minutke. Usmazone ukladam na talerzu i przykrywam sciereczka aby nie tracily wilgoci.

Przygotowuje paste rybna: dokladnie rozcieram makrele z maslem, dodaje pieprz i skorke z cytryny.


Paste wykladam na bliny i skrapiam sokiem z cytryny. Bardzo, bardzo smaczne...

16 comments:

  1. Bardzo ciekawy przepis.
    Taki w sam raz na podwieczorek albo kolację..

    Blinów nigdy nie robiłam,ale chętnie spróbuję!

    ReplyDelete
  2. ta malutka babuszka jest rozczulająca, a bliny są moim wyzwaniem od jakiegoś czasu, ale właśnie.. nigdy tego czasu. Ale kiedyś nadejdzie ten dzień, gdy się zawezmę. I zrobię.

    ReplyDelete
  3. Apetyczne.I ta pasta.
    Tatter wysłałam ci zapytanie, też gryczane.

    ReplyDelete
  4. AtrioC, bliny, powiem Ci, na kazda okazje, nawet na przyjecie wykwintne sie nadaja :D

    Zosiu, w takim razie polecam Ci ten przepis, mozesz oczywiscie smazyc na zwyklej duzej patelni (ilosc ciasta na 1 placuszek tak samo jak w przepsie)

    GN, widzialam wlasnie, zajrzalam do przepisu na Pain Breton na blogu i tak, to jest przepis RB. Co do czasu pieczenia, hm, tak dawno temu pieklam ten chleb, ze malo co pamietam, ale skoro podalam w przepisie taki czas to niewatpliwie tak tez pieklam (wyglada na calkiem wypieczony). A patrzylas moze na le Floron, jest tutaj na blogu, jest na zakwasie i zdecydownie bardziej przypadl mi do gustu. To ten sam rodzaj chleba jednak. Gdy bedziesz piekla Pain Breton raz jeszcze, polecam przesianie obu mak trzy razy - make gryczana trzeba dobrze napowietrzyc :D

    ReplyDelete
  5. jestem wielką fanka blinów, Twoje są przepiękne! Aż chwytają za serce!:)

    ReplyDelete
  6. Koniecznie, koniecznie do zrobienia:)

    ReplyDelete
  7. Koniecznie, koniecznie do zrobienia:)

    ReplyDelete
  8. Chodzą za mną bliny, chodzą...

    ReplyDelete
  9. te malutkie patelenki bardzo mnie zaciekawiły.. :-)

    wszelkie kluchy i placki uwielbiam
    więc i bliny z pewnością bym pokochała

    ReplyDelete
  10. Bliny gryczane jeszcze przede mną, najbardziej nęcą mnie te ze śmietaną i kawiorem albo z łososiem. Kusisz, Tatter...

    ReplyDelete
  11. bliny , ach jakie piękne te twoje, ja mam już wybrana do nich piękną
    omastę

    ReplyDelete
  12. A ja dzisiaj jadła bliny pszenne ze śmietaną,kawiorem,masłem krewetkowym i anchois.Zrobione przez mojego Syna!!!!!!

    ReplyDelete
  13. Pięknie rumiane. Ostatnim razem zrobiłam coś nie tak, i wyszły "średnio". Muszę jednak powtórzyć, bo nawet te "średnio" mi smakowały - a co dopiero "porządne"! ;))

    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  14. Dziewczyny
    Wiem że to głupie i rozumiem, że to są bliny gryczane.. Ale można je zrobić bez mąki gryczanej? Ewentualnie z pełnoziarnistą durum?

    Bo tutaj niczego takiego nie dostanę a może udałoby mi się jutro przyrzaądzić na obiad..

    ReplyDelete
  15. Agato, dziekuje :D

    Olciuky, bardzo sie ciesze :D

    mamamarzynia, za mna rowniez chodzily ;D

    asiejo, jesli lubisz placki, nalesniki i takie tam, to blin sprobowac musisz!

    An-no, ano kusze :D

    Margot, no koniecznie mi powiedz co to za omasta...

    Amber, prawdziwa rozpusta ;DD

    Zaytoo, och powtorz, powtorz, te wychodza superpyszne!

    Atrio, alez oczywiscie, ze mozna! W dodatku bliny mozna wcinac tez na slodko z konfiturami, owocami...

    ReplyDelete
  16. Oho, widzę, że nie tylko ja jestem fanem tych placków. Robię bardzo podobnie, co kilka dni, też najbardziej lubię e śmietaną, dodaję białego pieprzu.
    Swoje serwuje tak często,że przkeonałem kilka osób, nie wpadłem tylko na pomysł z małą patelenką - a często wkurzałem się, że wychodzą krzywe. Hmmm, już wiem co chcę dostać pod choinkę :D

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...