Przyznaje, zaniedbalam przez to odrobine moje wirtulane "obowiazki". Ale chociaz niewiele pisalam, to jednak na gotowanie i pieczenie chleba czas znalezc musialam. Powstalo w tym czasie, jakby z koniecznosci, kilka nowych przepisow chlebowych.
Pierwszy z nich oparty jest na zaczynie zytnim razowym 150%. Z przepisu wychodza 3 spore bochenki.

Chleb pszenno-zytni
400g zaczynu zakwasowego zytniego razowego 150%
630g wody
300g maki zytniej jasnej (moze byc biala lub sitkowa)
100g maki pszennej razowej lub malthouse/brown flour
800g maki bialej pszennej (tu wymieszalam po na pol chlebowa z manitoba)
10g slodu diastatycznego
20g soli
W duzej misce wymieszalam zaczyn z woda i dodalam maki i slod. Po dokladnym wymieszaniu skladnikow, miske z ciastem przykrylam i zostawilam na 30 minut do autolizy. Po tym czasie dodalam sol i ciasto zagniotlam na dosc spojna i delikatnie lepka mase. Zawinelam w kule i zostawilam do wyrosniecia na 2 godziny skladajac co 1 godz. Nastepnie umiescilaam ciasto w lodowce i zostaiwlam je tam na 8-10 godzin. Natepnego dnia, po ogrzaniu ciasta (1 1/2 godziny na kuchennym stole) podzililam je na czesci. Kazda zostawilam na 10 minut po czym ukszatltowalam podluzne bochenki i zostawilam do wyrosniecia w koszach.
Piec z kamieniem rogrzalam do 250C. Pieklam z para w 250C przez 10 minut, nastepnie zmniejszylam temperature do 230C i pieklam jeszcze 25 minut.
Ponizej bochenki z podobnej receptury. Czesc maki pszennej bialej (ok. polowy) wymienilam na pszenna razowa...
Wyjatkowy, cudowny z maslem i odrobina rzezuchy...
Goraco polecam :D
Przepiekny!Mistrzowsko wykonany.
ReplyDeletejakie piękne nacięciowe listki:) jak to się robi?
ReplyDeleteczy w przepisie pojawiło się dodatkowe 'lub' tutaj m-dzy malthouse a 800g mąki białej?
"100g maki pszennej razowej lub malthouse lub
800g maki bialej pszennej "
czy może ja znów mam problem z 'czytanie ze zrozumieniem'?:)
to oczywiście nie ma być nic złośliwego:)
pozdrawiam
Anulka, dziekuje :D
ReplyDeletePani kozak, naciecia robi sie ostrzem piekarskim wygietym, nacinajac pod katem. To "lub" bylo dodatkowe, juz poprawione, dziekuje. Nawet nie pomyslalabyym, ze moze to byc "cos zlosliwego" ;DD
Wspaniałe przepisy. Chleby i nacięcia też.
ReplyDeleteI mam pytanie - gdzież (w Polsce) można zakupić taki specjalny nóż piekarski?
Pozdrawiam! :)
Patrzę na Twoje bochenki...
ReplyDeletei myślę sobie - tak wygląda prawdziwy chleb :) piękny!
pozdrawiam wiosennie!
Jakie piękne nacięcia i wspaniałe chleby ! Pełen podziw !
ReplyDeletetatter jak zawsze doskonale. Szkoda ze nie mozna sprobowac przez monitor ;-(
ReplyDeleteNajlepsze zyczenia wiosenno- swiateczne.
I to sa chleby z domowej kuchni! Piekne!
ReplyDeleteOch! Jest idealny! A jakie ma nacięcia boskie!
ReplyDeleteCUdo:))))
Pozdrawiam ciepło:)
Wygląda wspaniale! Z pewnością do zrobienia zaraz po świętach! Pozdrawiam wiosennie i podziwiam!
ReplyDeleteJuż wiem, co upiekę w tym roku na święta... A miały być "zwykłe" razowce ;)
ReplyDeletePozdrawiam, Tatter :)
Ja się kiedyś nauczę tak ładnie nacinać Mój Pracusiu :*
ReplyDeleteja wiem ,że Pusia pieczesz piękne chleby , no wiem
ReplyDeleteale ten przerósł to moja wiedzę, bo chleb jest sto razy więcej niż piękny
Cudoowny!
ReplyDeleteBędzie u mnie niebawem;)