Bardzo lubimy zupy z dodatkiem nasion straczkowych i Linsensuppe to jedna z naszych ulubionych. Do zupy tej wybieram soczewice brazowa, ktora calkiem dobrze trzyma swoj ksztalt, nawet po dlugim gotowaniu i nadaje zupie naprawde wyjatkowego smaku. Dodatkami, ktore oczywiscie mozna pominac, sa boczek, wedzony lub nie, i parowki, znane u nas jako frankfurterki.

Linsensuppe
225g brazowej soczewicy
1 lyzka oleju slonecznikowego
1 cebula , drobno posiekana
1 por, drobno posiekany
1 marchewka, pokrojona w drobna kosteke
2 lodygi selera naciowego, drobno posiekane
120g chudego bekonu
2liscie laurowe, swieze
1.5 litra wywaru warzywnego
2 lyzki swiezo posiekanej pietruszki zielonej
250g parowek typu frankurterki
sol i pieprz
Na poczatek przepukuje soczewice na sicie. W rondlu rogrzewam olej i smaze cebulka na delikatnym ogniu, gdy zmieknie, dodaje pory, marchewke, selery, bekon i liscie. Przesmazam krotko i wsypuje soczewice i wlewam wywar. Calosc zagotowuje, zmniejszam ofien i lekko przykryte gotuje przez 1 godzine (soczewica ma byc miekka , ale trzymac swoj ksztalt). Z zupy wyjmuje bekon i kroje go na kawalki. Wkladam z powrotem do zupy, wraz z pietruszka i pokrojonymi parowkami. Podgrzewam jescze pare minut. Przed podaniem pozbywam sie lisci laurowych. Podaje z chlebem lub duzymi grzankami.
Wieprzowina jest bez watpienia najpopularniejszym miesem w kuchni niemieckiej. Pieczen schabowa faszerowana sliwkami pojawia sie na nazsym stole od lat na Wielkanoc. Ciekawostka jest to ze do sliwowego farszu dodajemy pokruszone zwykle pierniki (taki bozonarodzeniowy akcent w te wiosenne swieta) i danie zawsze podajemy na mlodej slodkiej wiosennej kapuscie duszonej z maslem. "Wieprzowa" nowoscia w czasie niemieckiego tygodnia byly zeberka duszone w piecu z cebula . Jak dla mnie to odkrycie roku. Podane z kiszona kapusta zasmazana i Spatzlami smakowaly po prostu niebiansko.
Dla mojego meza, wielbiaciela blutwurst przygotowalam nasz stary przysmak Himmel und Erde. Ziemniaki (z ziemi) po ugotowaniu duszone sa z przesmazonymi jablkami (z nieba). Osobno podsmaza sie krazki kaszanki, a calosc garniruje karmelizowana cebulka.

Himmel und Erde
450g maczystych ziemniakow
350g jablek do gotowania
50g masla
2 gozdziki
szczypta galki muszkatolowej
2 lyzki oleju slonecznikowego
350g kaszanki
2 cebule
sol i pieprz
Obrane ziemniaki gotuje do miekkosci odczedzam. W tym samym czasie na patelni rozpuszczam 15g masla, dodaje pokrojone obrane jablka i gozdziki. Dusze na malym ogniu przezd 10 minut. Pozbywam sie gozdzikow i dodaje miekkie jablka do ziemniakow wraz z pozostalym maslem, galka, sola i pieprzem. Uzywaja tluczak do ziemniakow robie gladkie kremowe puree. Podsamazam kaszanke na oleju, a gdy jest juz z obu stron chrupiaca, przekladam na talerz z ziemiakami i trzymam w cieple. Na pozostalym na pateli tluszczu karmelizuje cebuklke (ok 15 minut). Wykaladam na talerz z ziemnaikami i kaszanka. Himmel!
Wspanialym kanapkowym smarowidlem jest Waldviertler Erdäpfelkas, ktore znalazlam niedawno na przepieknym blogu Thorstena. Najbardziej smakowalo mi na zytnim razowcu, na przyklad takim, ktory pieklismy w Piekarni Po Godziach.
Blaue Forelle, jest wysmienita rybna przekaska. Znana rowniez jako pstrag na niebiesko (blue trout), najlepiej wychodzi przygotowana w wietrzny dzien (przygotowane pstragi zalewa sie wrzacym octem a pozniej studzi w przeciagu lub na wietrze przez 5 minut). Smakuje doskonale z sosem chrzanowym (ze swiezo wykopanego i utartego chrzanu).
Po raz kolejny upieklam rowniez Apfelkuchen z przyprawami. Przepis jest prosty i niezawodny, ciasto jest mieciutkie i wilgotne nawet po kilku dniach przechowywania.
Pani dasz wiarę? :D Robimy taką samą zupę! To jedna z moich ulubionych :)
ReplyDeleteA ja zamierzam takiej zupy spróbować, właśnie takiej, a co ;)
ReplyDeletemmm, kaszanka z cebulką i ziemniaczkami... ale zrobiłaś mi smaka :)
ReplyDeletesłonecznego dnia życzę :)
Tatter, świetne propozycje!
ReplyDeleteHimmel und Erde to pyszne danie, a Tobie dodatkowo udało się je świetnie pokazać :)
Dziękuję za udział z akcji :)
Ale pysznosci :)) Obydwa przepisy zapisuje do zrobienia w niedlugim czasie :))
ReplyDeleteOj tej kaszanki to bym sobie nie odmowila! I tym sposobem wiem co z a tydzien przywioze...
ReplyDelete:-)
tatter, a pory w całości, czy tylko białe, czy tylko zielone? bo właśnie zabieram się za tą zupę (tata mojego narzeczonego pochodzi z Lotaryngii i pewnie jakoś w ten sposób zaszczepił u niego do sentyment do niemieckiej zupy z soczewicy), tyle że z francuską kiełbasą.
ReplyDeleteZupa wyszła rewelacyjnie - w końcu dodałam tylko białe części pora i szwajcarską kiełbasę, którą kupiliśmy wcześniej do aligot. Dziękuję za rewelacyjny przepis (stwierdziliśmy, że zupa lepsza niż tatowa :)).
ReplyDelete