Monday, 3 May 2010

Old Milwaukee

Jadlam kiedys chleb - mial cudowna, chrupiaca, nieco przypalona skorke. Wnetrze mieciutkie, sprezyste, pachnace i ciemne. Wspaniale smakowal z cieniutkim plastrem pastrami i galazka rukwi wodnej. Zaintrygowana, zapytalam o nazwe. Old Milwaukee Rye.

Milwaukee, najwieksze miasto stanu Wisconsin nad jeziorem Michigan, zwane jest "miastem zboz". Tam, w polowie dziewietnastego wieku zaczeli osiedlac sie uchodzcy z Europy, glownie Niemcy i Polacy. Old Milwaukee Rye to dowod ich wlywow i piekarskich tradycji ze Starego Kontynentu.

Wczoraj upieklam Old Milwaukee w mojej kuchni, w moim piecu. Jestem zachwycona efektem
- jakby to Margot powiedziala...upieklam bochenek z wyzszej polki ;D

Choc przepis jest mego autorstwa nie moge nie wspomniec o De Gustibus, piekarni, ktorej wypieki sa dla mnie nieustajaca inspracja.


Old Milwaukee
Zaczyn zakwasowy:
20g zakwasu zytniego razowego
250g wody (28C)
250g maki zytniej razowej
1 lyzka nasion kminku

Skladniki zakwasu wymieszalam dokladnie i zostawilam na 16 godzin w temperaturze pokojowej.
Ciasto wlasciwe:
370g wody (22C)
100g maki zytniej sitkowej
650g maki pszennej chlebowej
1/2 lyzeczki drozdzy instant
1 lyzka soli
3 lyzki rozpuszczonego masla
2 lyzki czarnej molasy
1 lyzka ciemnego muscovado
Caly zaczyn (minus 20g) rozmieszalam z woda, dodalam maki i pozostale skladniki. Zagniotlam delikatnie lepkie, plastyczne ciasto. Ciasto (62%hydracji) nie bylo ani luzne ani zbyt scisle i zagniatalo sie niezwykle latwo. Zostawilam do wyrosniecia w naoliwionej misce na nieco ponad 1 godzine. Odgazowalam i podzielilam na dwie czesci. Zostawilam na 10 minut, a nastepnie uksztaltowalam dwa podluzne bochenki. Ulozylam je w koszach zlaczeniem w gore. Zostawilam do wyrosniecia na 1 godzine i 15 minut. W tym czasie rogrzalam piec z kamieniem. Gotowe bochenki przelozylam na lopate nacielam szybko i wsunelam do pieca. Pieklam w 240C przez 35 minut. Skorka chleba jest delikatnie przypalona (cukier/molasa w ciescie), nie pogarsza to jednak smaku pieczywa (mozna ewentulanie przykryc chleby arkuszem folii aluminiowej po 20-25 minutach). Wystudzilam na kratce.


Bardzo goraco polecam.

26 comments:

  1. to ja sobie zapiszę, ogromnie mi się podoba ten przepis, i kolor, uwielbiam taki chleb, a jeszcze nigdy nie piekłam o podobnej barwie.

    ReplyDelete
  2. Piękny jest ten chleb!
    Ślicznie wygląda.
    Pozdrawiam ciepło:)

    ReplyDelete
  3. gdy widzę taki chlebek, to natychmiast czuję głód :)

    ReplyDelete
  4. Tatter no i co ja moge napisać - przecież Twoje chleby są dla mnie nie dościgłym idelałem. Jesteś jedną z kilku osób które podziwiam na pasję pieczenia :) i od której mogę się wiele nauczyć.

    serdecznie pozdrawiam

    ReplyDelete
  5. pachnie z ekranu, zjadłabym

    ReplyDelete
  6. I ten chleb o pieknej nazwie i tutaj :) padlam Pusiu gdy przecztalam "jakby to Margot powiedziala...upieklam bochenek z wyzszej polki ;D" oj niby chleb, a cala buzia sie smieje!

    ReplyDelete
  7. Niesamowity kolor ma ten chlebek!

    ReplyDelete
  8. no ,Basia , taki chleb z wyższej półki Pusia upiekła
    a jak nacięty , cholerka , normalnie mistrzostwo
    p.s Pusia ja z mała prywatą ty wiesz jak się robi te fiołki róże żeby później były takie różowe lub fioletowe?

    ReplyDelete
  9. Alciu, a w rzeczy samej ten chleb taki jest :-)
    Wlasnie Pusiu, podpisuje sie pod ta Ali prywata, bo jam jest winowajca :D

    PS. Jak sie nazywaja Pusiu te kiszone orzechy po angielsku, powiedz prosze!

    ReplyDelete
  10. Z podziwem patrzę :) jeśli smakuje tak jak wygląda... a zapewne smakuje jeszcze lepiej :)

    to tylko teraz trzeba się zabrać za działanie i odtworzyć Twoje dzieło :)

    ReplyDelete
  11. och, viri, zapisz sobie zapisz! I w wolnej chwili zrob :D

    Dziekuje, majano, i goraco polecam!

    Paulo, wcale sie nie dziwie, mam te sama przypadlosc ;DD

    Eweloso, bardzo Ci dziekuje i ciesze sie, ze moge sie przydac :D

    jswm, tak, niektore chleby pachna nawet z ekranu, OMR jest jednym z nich :D

    hhhihi, basiu, wiesz jak uwielbiam te Alowe powiedzonka. A chleb jest naprawde boski!

    Aniu, fakt, ma niezwykle apetyczny kolor, slodki taki, choc chleb slodki w smaku wcale nie jest.

    Alu, mam nadzieje, ze sie wkrotce skusisz.

    Alu i Basiu, te fiolki, roze, czy prymulki, musza byc super swieze, gdy krystalizuje, przynosze jednorazowo tylko po kilka kwiatkow/platkow. No i suche musza byc tez. Jak krystalizowac to chyba wiecie,co?

    A orzechy marynowane to pickled walnuts.

    Amarantko, smakuje jeszcze lepiej niz wyglada. Zycze Ci udanego wypieku ;D

    ReplyDelete
  12. O żesz Ty :))))) To podobnego cuda mam szukać ? :D

    ReplyDelete
  13. A to jeszcze nie znalazlas?! Cos Ty w weekend robila? Koniecznie musimy porownac...rozumiesz ;DDD

    ReplyDelete
  14. Pusiu, dzieki za odpowiedz :-) Czy my wiemy, to ja sama nie wiem - Ty krystalizujesz jedynie w syropie, czy w bialku tez?

    A za orzechy dziekuje, domyslilam sie nazwy gdy nacisnelam "publis comment" :-)) wczesniej chodzila mi nazwa z ocetm w tytule po glowie...

    Usciski!

    ReplyDelete
  15. Basiu, "ja" krystalizujesz w bialku, lekko ubitym z "wodo rozano" ;DD, maluje pedzlem, potem sypie cukierem drobnym i do suszenia na pol godziny. Jedni chowaja od razu do sloja szczelnego, ja trzymam je jeszcze w "przeciagu" przez 2 doby, a potem zamykam w sloiku. Buziaki :*

    ReplyDelete
  16. A i zapomnialam, ze oprocz ww, krystalizuje jeszcze liscie miety i innych ziol, ladnie wygladaja, kontrastujac z kolorami platkow i kwiatkow. Mozna tez borage (kwiaty i liscie) krystalizowac.

    ReplyDelete
  17. Pusia , ja sobie wszystko zapisałam ,ale jakby taki malutki pościk na ten temat i jakieś cudne zdjęcia efektów były to bym się nie pogniewała ,a przeciwnie wycałowała ****

    ReplyDelete
  18. Pusia , a ty te pickled walnuts, sama robisz?
    Bo mi smaka narobiłyście z Basią :)
    borage to ogórecznik ,tak?

    ReplyDelete
  19. No i znowu nowy i pyszny chlebek trzeba będzie upiec...bardzo mnie zachęciłaś...niebawem będzie u mnie...pozdrawiam!

    ReplyDelete
  20. Alu,jakis poscik przy okazji moze sie pojawi, jeszcze nie krystalizowalam w tym roku...czekam na roze ;D
    Przepis na pickled walnuts na pewno bedzie, a borage to ogorecznik :D

    Kass, alez sie ciesze, ze tak szybko Cie zachecilam, bede zagladac...

    ReplyDelete
  21. Pusiu, prawda jest taka, ze ja nigdy nie krystalizowalam platkow, namietnie robie konfirure, susze platki, ale taka ostra jazda jak krystalizowanie to do niedawna mi bylo nieznane :-)

    My sie z Alcia wprosimy na lekcej jak pozwolisz :*

    ReplyDelete
  22. A jasne, zapraszam, jak tylko przyjdzie sezon na rozane platki, zaraz cos zorganizujemy. Teraz przygotowuje sie do moich ulubionych dzemow, na razie baza bedzie rabarbar. Rowniez susze platki roz, jakietylko wpadna mi w rece -harrisa z platkami rozy jest niesamowita.

    ReplyDelete
  23. A dziewczyny, w spisie tresci w ksiazce "Stalking the Healthful Herbs" Euell Gibbons znalazlam przepisy na fiolkowy dzem, galaretke, sorbet i syrop. Moze ktos z Was te ksiazke ma i podzieli sie przepisami?

    ReplyDelete
  24. Upiekłam, pyszny!!! jak znajdę chwilkę wkleję na bloga...dziękuję za przepis, pozdrawiam!

    ReplyDelete
  25. kass, juz widzialam, wygladaja cudownie, piekny "oven spring", brawo!

    ReplyDelete
  26. Zrobiłam!! Piękny wyróśł i jest bardzo smaczny:)

    http://mojeekspresjekulinarne.blox.pl/2010/05/Old-Milwaukee.html

    Pozdrawiam

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...