Ostatnio odwiedzilam ich blog aby zobaczyc co teraz wypiekaja i znalazlam nowy przepis na chleb, polecony - przez meza GN. No i upieklam, bo od czasu do czasu lubie pieczywo z dodatkiem nasion przeroznych, a i Michel Suas znany jest z mistrzowskich receptur. Pieklam juz kiedys jego New York Bread, z doskonalym rezulatatem, a i ten wczorajszy bochenek rowniez niczego sobie. Dziekuje :D

Chleb razowy pszenno-zytni Michela Suasa
Zaczyn zakwasowy:
80g mąki pszennej razowej zarnowej
60g wody
20g aktywnego żytniego razowego zakwasu 150% hydracji
Wszystkie składniki wymieszalam i odstawilam na 12 godzin w temperaturze pokojowej.
Namaczanka:
18g siemienia lnianego
18g ziaren słonecznika
18g białego sezamu
19g płatków owsianych
40g wody
Wymieszalam skladniki w misce, zalalam woda i odstawilam na 2 godziny.
Ciasto właściwe
260g mąki pszennej razowej T85**
Wymieszalam skladniki w misce, zalalam woda i odstawilam na 2 godziny.
Ciasto właściwe
260g mąki pszennej razowej T85**
100g mąki żytniej razowej zarnowej
40g mąki żytniej sitkowej (light rye)*
280g wody
12g soli***
2g świeżych drożdży
caly zaczyn
cala namaczanka
Wszystkie składniki oprócz namaczanki wymieszalam, a pozniej wyrabialam przez 5 minut. Dodalam namoczone ziarna i znow zagniotlam (4 minuty). Uformowalamy kulę i odstawilam w misce na 90 minut.
40g mąki żytniej sitkowej (light rye)*
280g wody
12g soli***
2g świeżych drożdży
caly zaczyn
cala namaczanka
Wszystkie składniki oprócz namaczanki wymieszalam, a pozniej wyrabialam przez 5 minut. Dodalam namoczone ziarna i znow zagniotlam (4 minuty). Uformowalamy kulę i odstawilam w misce na 90 minut.
Po tym czasie znow krotko zagniotlam i zostawilam na kolejne 30 minut. Nastepnie uksztaltowalam podłużny bochenek i zlaczeniem w gore zostawilam go w koszu na 1 godzine. W tym czasie rozgrzalam piec z kamieniem do 240 st. C. Wyrośnięty chleb delikatnie przelozylam na lopate, nacielam i wsunelam do pieca. Pieklam z parą (w pierwszych 10 minutach) przez 35 minut. Gdy chleb byl juz gotowy, wylaczylam piec zostawiajac bochenek w srodku na kolejne 10 minut z uchylonymi drzwiami. Potem wystudzilam na kratce (12 godzin).

* maka zytnia sitkowa to Typ 1400. W przepisie tym doskonale sprawdzi sie rowniez Typ 1150.
Oryginalnie przepis wola o Medium Rye czyli kazda make zytnia pomiedzy Typem 1150 a 1400 (1370).
** uzylam francuskiej pszennej T85
*** zwiekszylam ilosc soli i zmniejszylam ilosc drozdzy
Fatnastycznie wygląda!:))
ReplyDeleteJak zwykle mistrzowski bochen :)
ReplyDeleteDobra robota! Jak zawsze.
ReplyDeleteTatter wzruszyłam się. I to tak bardzo, że mój wczoraj komentarz się nie zapisał ;-) a CHLEB no sama wiesz...Zdrowy i długo swieży i na łodzi szkutnika wytrzymałby i z tydzień. Mam nadzieję, że nie raz z nami upieczesz. A może nawet ;-) Co?
ReplyDeletePusia , u Ciebie ten chleb wygląda pyszniej niż u mnie ( zdjęcie dałam tylko na cin cin , bo czasu mało na wpis , bo jeszcze maiłam komputer popsuty)
ReplyDeleteJakie ładne asymetryczne nacięcia!
ReplyDeleteChleb zapewne pyszny ale chyba teraz nie dam rady upiec...ale przepis skopiowałam, zapewne w późniejszym terminie będzie u mnie...pozdrawiam!
Pięknie wygląda!
ReplyDeletemarzę, żeby kiedyś choć jeden mój bochenek tak wyglądał jak Twój... ale wiem, wiem, trening czyni mistrza, a ja jestem parę lat wstecz ;)
Majano, mafilko, ewo, dziekuje dziewczyny :D
ReplyDeleteGN, pewnie, ze upieke...
Margot, jak to pyszniej?! Widzialam Twoj i jest cudowny, jak zwykle!
kass, staralam sie, zeby takie asymetryczne wyszly, no i mi sie udalo ;DD
amarntko, hihihi, uwierz mi Twoim bochenkom niczego nie brakuje, poza tym najwazniejszy i tak jest smak!