Zanim jednak zamkne owoce w sloiku, przygotowuje desery z ich udzialem, bo nie ma przeciez nic pyszniejszego niz na przyklad ciasto z sezonowymi owocami. Wczoraj upieklam "prawie warkocz". Przepis na Braided Lemon Bread znalazlam na firmowej stronie King Arthur Flour i po wprowadzeniu kilku zmian otrzymalam pyszne ciasto. Oczywiscie truskawki i rabarbar mozna zastapic bez wahania innymi owocami, nawet dzemem.
Oto moja propozycja na letnie sniadanie lub kolacje...z kubkiem kawy czy herbaty...po prostu palce lizac! Zapraszam :D

Prawie warkocz z serem i letnimi owocami
Zaczyn:
170g cieplego mleka
2 lyzeczki cukru
15g swiezych drozdzy
60g bialej pszennej maki chlebowej
Mleko mocno podgrzalam, a potem wystudzilam. Do cieplego jeszcze wkruszylam drozdze, dodalam cukier i make. Wszystko wymieszalam, przykrylam i odstwilam na 15 minut. Zaczyn jest gotowy gdy na jego powierzchni ukaza sie roznej wielkosci bable.
Ciasto wlasciwe:
170g jogurtu 7(dowolnego)
2 duze jajka
2 lyzeczki ekstraktu z wanilii
650g bialej pszennej maki chlebowej
2 lyzeczki soli
100g cukru
115g masla, miekkiego
Zaczyn polaczylam z reszta skladnikow i wyrobilam gladkie, lsniace, nieco lepkie ciasto. Odstawilam na 90 minut. W tym czasie przygotowalam nadzienie:
Nadzienie:
200g kremowego serka
50g cukru
55g kwasnej smietany
2 lyzeczki soku z cytryny
30g maki
rabarbar
truskawki
lukier
Polaczylam wszystkie skladniki nadzienia. Rabarbar oczyscilam i pokroilam na male kawalki. Truskawki pokroilam na plasterki.
Wyrosniete ciasto odgazowalam i podzielilam na dwie rowne czesci. Kazda rozwalkowalam w prostokat (o dluzszym boku rownym szerkosci blachy, walkowalam bezposrednio na arkuszu papieru do pieczenia). Na srodku rozsmarowalam serowe nadzienie, a oba boki pocielam na rowne paski. Na warstwie sera rozlozylam owoce. Zakladalam paski ciasta na nadzienie, tak aby utorzyl sie "niby warkocz". Wraz z papierem przenioslam warkocze na blache.
Przykrylam i zostawilam do wyrosniacia na 50 minut.
W tym czasie rozgrzalam piec do 190C. Blache z warkoczami wsunelam do pieca i pieklam 30 minut. Wyjelam i jeszcze goracy polukrowalam. Nastepnie zostawilam na kratce do calkowitego ostygniecia.
Kochana, toż to urocze jest i już, już... chciałabym zaplatać...
ReplyDeletemmm pewnie jest pyszne! intryguje mnie ten ser...
ReplyDeleteWyglada przepysznie! Cos czuje, ze to bedzie jedno z moich ulubionych letnich ciast :) Na sama mysl o tym pysznym nadzieniu, ktore w sobie skrywa robie sie glodna... :)
ReplyDeleteOjej, ale fajna chałka. Z owocami z pewnością delikatna i pyszna.
ReplyDeleteTruskawki i rabarbar - kupuję to! :)
ReplyDeleteale ja lubie takie ciasta!
ReplyDeletewszystkie inne moga sie przy nim schowac i juz nigdy nie pokazywac ;)
Bardzo fajne ciasto :-). Ja jednak mam inne pytanie odnośnie co to jest koriadial ?? Na internecie znalazłam jedynie że koradiał jest trunkiem i nie wiem czy to o czym piszesz to jest to :-) a na Twojej stronie nie znalazłam albo marnie szukałam :-). Pozdrawiam M.
ReplyDeleteps. stygnie mi Tatterowiec :D
ewelajno, wlasciwie tutaj sie wcale nie zaplata, przeklada jedynie te paski ciasta, to bardzo prosty sposob :D
ReplyDeletemalgo., jest pyszne. A ser, taki najzwyklejszy kremowy, choc moze byc tez twarog zmielony, albo przez sito przepuszczony.
majko, lubimy te same nadzienia ;DD
joanno, tak, taka prawie chalka. Bardzo delikatne ciasto i pyszne w smaku, rozplywa sie w ustach.
maniu179, to sie ciesze :D
anoushko, prawda? Nie ma jak ciasta z owocami!
mihrunniso, kordiale u mnie to koncentraty do rozcienczania, o konsystencji rzadszej niz syropy. O ile pamietam zamiescilam przepis na kordiale z kwiatow bzu w zeszlym roku (chyba dwa). Moze uda mi sie zmiescic ten rabarbarowo- cytrusowy w tym tygodniu...
Mmm, Tatter, coś dla mojego M, do szklanki mleka... a dla mnie do kawy ;)
ReplyDeletePusiu, no no! To jest ciasto na sloneczna pogode, o i jak drozdzowe to biore ;-)
ReplyDeletePozdrawiam Cie cieplutko!
Ja tez biorę:) jutro piekę, właśnie muszę coś upiec na czwartek...
ReplyDeleteDziękuje i pozdrawiam.
Pysznie wygląda to ciasto, lubię takie:)
ReplyDeletePozdrawiam.
Pusia wszystko już pożarte ?Co? Drożdżowe ciasta ,a tym bardzie drożdżowe z owocami o szybko znikają , u mnie to czasami jeszcze gorące się upłynnia
ReplyDeletea zdjęcie znów takie się tobie fajne udało ,że zazdroszczę i ciasta i zdjęcia :D
Połączenie rabarbaru z truskawkami i kremowego serka (czymkolwiek on jest) wydaje się ciekawe. Takie lekkie słodkawe ciasto do kawy. To by mi pasowało tylko, że ja "durny" jestem to użyję wanilii zamiast tego ekstraktu. pozdrawiam
ReplyDeleteuwielbiam lato za takie ciacha :)
ReplyDeletelubię takie owocowe lato.. z pysznym ciastem.
ReplyDeleteZrobiłaś mi niesamowitą ochotę na to ciasto :-)
ReplyDeletePtasiu, dla mojego tez, tylko z wiaderkiem kawy zamiast mleka ;DD
ReplyDeleteBuru, bierz, naprawde pyszne, samo ciasto lekkie, delikatnie maslane i pachnace.
Kass, upieklas? Ciekawa jestem czy Wam smakuje...
Majano, dziekuje w imieniu niby "prawie warkocza" ;D
E, Margot, pewnie, ze pozarte. U mnie takie rzeczy dlugo sie nie trzymaja, no chyba, ze jestem sama w domu.
Bareyo, kremowy serek to kazdy ser o konsystencji kremu raczej niz twarog, ale dobrze zmielony bialy ser tez tutaj sie nada.
W ciastach drozdzowych wole jednak ekstrakt niz waniliowe ziarenka. Przygotowanie ekstraktu to zaden problem, sam sie robi wlasciwie, wystarczy na 250ml wodki i 2 lyzki 80% Stroha wziac 3 laski wanilii (przeciete wzdluz prawie do konca). Ulozyc je w sloiku tak aby pozniej alkohol calkowicie je przykryl, zakrecic i zostawic w temp pokojowej (kuchnna szafka sie nada) na min 8 tyg., potrzasnac slojem od czasu do czasu. Im dluzej stoi, tym lepszy ekstrakt. Mam tu buteleczke takiego z 2001, to dopiero zapach i smak! Ekstrakty mozna rowniez dosladzac.
Polecam.
Paulo, ja rowniez. Proste, szybkie ciasta to moja specjalnosc ;D
Asiejo, no ba, prawdziwe lato tylko z owocami!
Aniu, to sie ciesze :D
Nic, tylko zaplatać, piec i pałaszować!
ReplyDeleteCudny. :)
Pozdrawiam!
Cudowne, cudowne, cudowne to Twoje ciasto!:)
ReplyDeleteMniaaam:)