Wednesday, 9 June 2010

Wiosenny obiad

Wiosna w pelni. Cudownie zielono wszedzie, pada od czasu do czasu, ale nie brakuje slonca. Z takiej "konfiguracji" najbardziej cieszy sie moj warzywnik, a i ja nie narzekam bo podlanie calosci zabiera mi bez mala poltorej godziny. I bez tego spedzam w ogrodzie wszystkie wolne chwile, tak wiec kazda kropla deszczu jest blogoslawienstwem. Rosliny tak czy owak preferuja deszczowke i po calonocnej ulewie wydaja sie byc ogromne i dorodniejsze. Szczegolnie salata. Ta rosnie jak szalona (a mam jej chyba z 30 gatunkow!). Przynosze codziennie koszyk pelen kolorowych lisci i po ich dokladnym umyciu i odwirowaniu, przyrzadzam "cuda" na talerzu.

Wczoraj, na przyklad, byla to salatka ziemniaczana z chrupiacymi kawalkami salami. Podstawa jednak byla "tona" lisci zebranych tuz przed obiadem, calosc obsypana swiezym koprem i okraszona cytrynowym majonezem z jogurtem. Oprocz tego, na talerzu kazdy znalazl zgrabne kotleciki jajeczne BeatySz. Robie je od lat, smakuja wysmienicie. Goraco je Wam polecam, a Beacie bardzo dziekuje za przepis :D



Wiosenna salatka ziemniaczana z chrupiaca salami

1kg mlodych ziemniakow, ugotowanych w mundurkach
2 lyzki uprazonych nasion sezamu
150g cienko krojonej salami
kilka garsci zielonych lisci, np.: rukoli, lollo rossa i bionda, Merveille, debowej, szpinaku, pedow zielonego groszku, musztardy, tatsoi, rzymskiej, roszponki, callaloo, mizuny
1 maly peczek koperku

kilka lyzek majonezu cytrynowego*
jogurt

Ziemniaki pokroilam na grube plastry. Na patelni rozgrzalam lyzeczke oliwy z oliwek, wylozylam plastry salami i smazylam z obu stron przez kilka minut, az zbrazowialy. Zdjelam z patelni pomagajac sobie lyzka cedzakowa i ulozylam je na papierowym reczniku. Po wystudzeniu salami powinna byc krucha i latwo lamac w dloniach.

Liscie salat ulozylam na talerzu, dodalam ziemniaki i kawalki salami. Calosc obsypalam sezamem i koprem. Podalam z majonezem cytrynowym rozprowadzonym kilkoma lyzkami jogurtu oraz kotletami z jajek.

Kotlety jajeczne BeatySz.

7 jaj, ugotowanych na twardo
2 jajka
1 bulka namoczona w mleku
1 lyzka masla
sol, pieprz
cayenne
posiekane ziola, np: szczypiorek, pietruszka, koper, kolendra, bazylia

bulka tarta
tluszcz do smazenia

Ugotowane jajka i odcisniata bulke przecisnelam przez praske i wymieszalam z reszta skladnikow. Uformowalam plaskie kotleciki, obtaczalam je w bulce i smazylam na oleju, na zloto.



* moj przepis na majonez cytrynowy:

1 zoltko, temp. pokojowa
2 lyzki soku z cytryny
szczypta soli
125ml oleju z pestek winogron
1 lyzka oleju sezamowego

Do miski wlozylam zoltko, 1 lyzke soku z cytryny i sol. Zmiksowalam krotko, a nastepnie wolno ubijajac trzepaczka zaczelam dodawac olej z pestek winogron, po kropli. Na koniec dodalam olej sezamowy i pozostaly sok cytrynowy. Pyszny.

17 comments:

  1. Podobają mi się - i kotleciki, i sałata. Książę Małżonek od dawna nudzi o kotlety jajeczne, to pewnie skorzystam z przepisu...

    ReplyDelete
  2. Pierwsze zdanie. Pierwsza myśl. Pora obiadowa. U mnie kalafior z bułeczką z patelni i leniwe gryczane z pesto I ta patelnia mi tak utkwiła w głowie z ta bułeczką że ja zamiast przeczytać wiosna w pełni to przeczytałam na patelni :-). Kotleciki zapisane do zrobienia pozdrawiam :-)

    ReplyDelete
  3. Ale pięknie to się wszystko razem prezentuje- no cudo poprostu!

    ReplyDelete
  4. kotletów jajecznych jeszcze nie robiłam, a wyglądają na prawdę zachęcająco :) pyszny ten obiadek!

    ReplyDelete
  5. Ja bym się chętnie wprosiła na taki obiadek, ale z racji odległości przyjdzie mi pewnie samej sobie zrobić ;-)

    ReplyDelete
  6. Obydwie propozycje zdecydowanie do zrobienia.
    Pozdrowienia

    ReplyDelete
  7. Kotlety jajeczne, w końcu fajny przepis na nie :) Moje dzieciaki będą zachwycone.

    ReplyDelete
  8. Kotlety jajeczne brzmią pysznie...podobnie jak i sałatka!

    ReplyDelete
  9. podoba mi się pomysł z tym salami, kiedyś tak robiłam ale dodawałam do makaronu, w sałatce zdrowiej ;)

    ReplyDelete
  10. Pinos, kotlety sa boskie, a w polaczeniu z salatka zwyczajnie wysmienite, mam nadziejeze malzonkowi sznownemu smakowac bedzie :D

    Mihrunnisa, hhihihi, u mnie na patelni tez wiosna...dzis orcchiette przesmazane z anchovy, z pesto z dzikiego czosnku i brokulami z pierwszych tegorocznych zbiorow - po prostu niebo w gebie!

    Wielgasio, dziekuje. Smakowo tez niezwykle udana kompozycja - polecam!

    paulo, to zrob, zrob ;D

    Aniu, szkoda, moze kiedys gdy bedziesz nieco blizej ;DD Tymczasem zrob sama, nie bedziesz zalowac.

    LiDko, zatem polecam :D

    Mafilko, super fajny przepis, BeataSz ma same dobre :D

    Arven, mam nadzieje, ze sie skusisz. Bylam u Ciebie i widzialam pysznosci same...pieczone pierogi beda za mna chodzic teraz...

    Aga-aa, pomysl z salami wypatrzylam kiedys w ksiazce o salatkach, zwykle uzywam pancetty. Wazne aby salami byla dosc tlusta, gdy tylko tluszcz sie wytopi - twardnieje, a pozniej stygnac robi sie kurcha, latwo ja polamac na drobniejsze kawalki.

    ReplyDelete
  11. I sałatka i kotlety prezentują się przepysznie!:)

    ReplyDelete
  12. Pięknie i pysznie jecie, Tatter.

    Zazdroszczę Ci tego warzywniaka! Będę taki mieć w swoim domu; w przyszłości. Taki mi się marzy...

    Pozdrawiam! :)

    ReplyDelete
  13. o kotlety jajeczne -robię dość często bo mój kochany siostrzeniec bardzo je kocha :D
    Pusia jakie śliczne masz dmuchawce i jaki wiosenny napis , ślicznie u ciebie

    ReplyDelete
  14. Majano, dziekuje :D

    Zaytoon, moje marzenie sie spelnilo, wiec i Twoje na pewno tez. Trzymam kciuki. Koniecznie daj mi wtedy znac! Pozdrawiam rowniez ;D

    Margot, Twoj siostrzeniec naprawde zna sie na rzeczy. A co do dmuchawcow, tutaj nazywamy je dandelion clocks (mleczowe zegary), a nazwa pochodzi od starej jak swiat zabawy: moja Matyla, na przyklad, zrywa dmuchawce i dmuchajac w nie liczy. Jedno dmuchniecie - jest pierwsza godzina, dwa dmuchniecia - druga, trzy - trzecia..itd. Warto sie zabawic i sprawdzic czy to dziala ;DDD

    ReplyDelete
  15. Tatter, ale cudny obiad, taki wiosenno - letni.
    No i ten nowy wystrój bloga, po prostu rewelacja.

    ReplyDelete
  16. Rozumiem Pani że masz dla mnie porcję :) I dla Dawida :)
    Chyba sami wszystkiego nie zżarliście :)

    ReplyDelete
  17. Lu, dziekuje :*

    Polcia, jasne, juz wysylam, kurierem za pare godzin u Ciebie ;DDD

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...