W pazdzierniku zaczyna sie sezon na pyszne gulasze, zapiekanki, tresciwe zupy. Desery to juz nie medley z letnich owocow, a gruszki, sliwki i jablka w winnych syropach lub zapiekane w kruchych skorupkach, ktorych pyszym przykladem sa oczywiscie szarlotki lub pies.
O klasycznym brytyjskim Apple Pie rozwodzilam sie szczegolowo w zeszlym roku, podalam wtedy rowniez przepis na kruche ciasto z serem cheddar i musze powiedziec, ze nadal nalezy ono do moich ulubionych.
Ostatnio jednak oszalalam na punkcie malych, mieszczacych sie w rece pysznych ciastek, ktorych przygotowanie nie zamuje wiele czasu. To takie baby pies, o przepieknej formie jablka. Nadzienie jak zwykle przygotowalam z dwoch rodzajow jablek deserowych i do gotowania, bo taka mieszanka daje idealne rezultaty, szczegolnie gdy calosc doprawi sie cynamonem , cytrynowa skorka i odrobina Calvadosu ;D
No i oczywiscie nie moge nie wspomniec o specjalnej foremce do wycinania jablkowego ksztaltu, a potem sklejania dwoch czesci ciasta ze soba. Super proste i pomyslowe urzadzenie. Posiadanie ich zawdzieczam dwom osobom...pierwsza z nich jest ushii, ktora w Cinowym watku po raz pierwszy objawila nam istnienie owych foremek. Po dlugich poszukiwaniach w necie, okazalo sie, ze praktycznie foremki mozna tylko dostac w Stanach, a sam sklep firmowy Williams Sonoma oczywiscie (grrrr) nie wysyla ich poza granice USA. Na szczescie z pomoca przyszla mi pewna chlebowa fanatyczka o slicznym imieniu Julka...ciach - ciach - dwa tygodnie i juz moglam wycinac fantazyjne ksztalty z kruchego ciasta. Paczka dotarla do mnie tylko w zeszla srode, a ja zdazylam zrobic moje mini szarlotki juz 4 razy!
Tym razem ciasto przygotowalam wedlug receptury podanej na opakowaniu foremek, z jedna zmiana tylko - polowe masla zastapilam smalcem. Jest doskonale! Oczywiscie ciasto warto przygotowac nieco wczesniej i podobnie ma sie sprawa z jablkowym farszem. Przechowac mozna w lodowce i gdy tylko nadejdzie okazja - wyjac ciasto, rozwalkowac (z podanaej ponizej porcji wychodzi 10 pocket pies) , nadziac, zlepic i piec. Po 20 minutach deser gotowy.

Mini szarlotki
Kruche ciasto:
Nadzienie:
Cudownie smakuja jeszcze cieple. Mozna podac z lodami, smietana, mascarpone. Goraco polecam!
390g pszennej maki zwyklej
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka soli
2 lyzki cukru
250g zimnego masla (lub 125g masla i 125g smalcu)
250g zimnego masla (lub 125g masla i 125g smalcu)
6 łyżek lodowatej wody
jajko roztrzepane z lyzka wody
jajko roztrzepane z lyzka wody
cukier (caster) do posypania
Make przesiewam z sola i cukrem do miski, dodaje pokrojony w kostke tluszcz. Siekam dokladnie (calosc mozna przygotowac w FP). Na koniec dodaje 6 lyzek lodowatej wody i zlepiam calosc w kule, wykladam na blat i szybko zagniatam. Dziele na 5 czesci i osobno zawijam kazda w folie. Zostawilam w lodowce na minimum 2 godziny.
Nadzienie:
4 jablka (np. 2 deserowe i 2 do gotowania)
10g masla
35g cukru (caster)
1/4 lyzeczki cynamonu lub przyprawy do Apple Pie
skorka starta z z polowy cytryny
2 lyzki Calvadosu
2 lyzki kremowej smietanki
Jablka obieram ze skorki, wycinam srodki i kroje w kostke. W rondlu stapiam maslo, wrzucam jablka, cukier, cynamon, skorke. Wlewam Calvados. Potrzasam energicznnie rondlem (nie mieszam!) aby wszystkie skladniki dobrze sie wymieszaly i gotuje 10 minut. Zdejmuje z ognia, studze, dodaje 2 lyzki smietanki. Delikatnie mieszam.
Schlodzone ciasto rozwalkowuje na grubosc 3mm, zewnetrzna czescia foremki wycinam ksztalty. Wyciete ciasto ukladam w foremce, na pelna czesc wykladam nadzienie (ok 2 czubate lyzki), brzegi smaruje roztrzepanym jajkiem, nakladam drugi plasterek ciasta i skladajac foremke ze soba dociskam brzegi.
Piec rozgrzewam do 190C.
Ciastka ukladam na blasze wylozonej papierem do pieczenia. I przed wsunieciem do pieca maluje roztrzepanym jajkiem, posypuje cukrem. Pieke 20 minut, az sie pieknie zrumienia.
Studze na kratce 2-3 minuty.
Cudownie smakuja jeszcze cieple. Mozna podac z lodami, smietana, mascarpone. Goraco polecam!
ale ladniutkie:) wygladaja tak uroczo, ze az szkoda byloby je schrupac:)
ReplyDeleteJakie śliczne i jakie wygodne. Po prostu przepiękne :-D
ReplyDeleteJa mam nieustającą chęć na jabłka z/w/na/pod ciastem, więc chętnie wypróbuję powyższy przepis.
ReplyDeleteForemki pomysłowe!
Cudne!
ReplyDeleteGdzieś już widziałam ciasteczka w tej formie, ale foremek nigdzie nie znalazłam..
aaa, już je masz , wiedziałam ,że będziesz miała je takie eleganckie , fiu fiu
ReplyDeletep.s ach niech te moje i reszta już dojdzie , normalnie nie mogę się doczekać
Bardzo ładne :-) Nie trzeba polecać. :-)
ReplyDeleteSuper! Zapisuję do zrobienia :)
ReplyDeleteŚliczne szarlotki! Lubię takie małe porcje.
ReplyDeleteTrzeba upiec...
Pozdrawiam!
No pięknie, i teraz ja choruję na takie foremki...mam nadzieję, że nikt nie widzi jakie mam do nich teraz rozmarzone oczy :P
ReplyDeleteŚliczne. Wydaje mi się że widziałam je na blogu ushilandia.
ReplyDeleteNigdy jeszcze nie widziałam takich ciasteczek. Gratuluję, są urocze :-)
ReplyDeleteJakie one są śliczne! Musza być pyszne:)
ReplyDeletealez one pieknie sie prezentuja,na sam ich widoc nabiera sie ochoty siegnac po jedna lub ...dwie :)
ReplyDeletePozdrawiam cieplutko :)
O nie o nie jakie Alcia będzie miała foremki jakich NIE będę miała ja????????????
ReplyDeleteNienawidzę Cię Pusia za te foremki :P
aaaaa ja też chcę takie foremki! :D
ReplyDeletepełne uroku.
ReplyDeletejak prawdziwe - soczyste, złociste xd
Dziewczyny, serdeczne dzieki :D Dobrze, ze Wam sie podobaja bo pojawia sie na blogu jeszcze wiele razy. Foremki sa proste lecz efektowne, takie mini szarlotki pasuja dobrze do szkolnego lunchboxu, na wycieczke, picnic. I nadziewac je mozna przeroznie. Ba, te byly pieczone w piecu ale mozna rowniez w glebokim tluszczu (wtedy wycina sie tylko z jednej strony). Polecam w kazdym razie.
ReplyDelete