z pomaranczami, rzecz jasna!
Nie wytrzymalam! Mimo, ze cytrusowe pichcenie zaplanowalam od czwartku do niedzieli, moje dzisiejsze popoludnie w kuchni zakonczylam (a wlasciwie jeszcze nie zakonczylam, bo mam w piecu orkiszowe bagietki ;D) kilkoma blachami pelnymi kruchych ciasteczek. Pierwsze, jedne z moich ulubionych ciastek swiatecznych (odkad Bea podzielila sie przepisem - dziekuje :D) - pomaranczowe choinki z kawalkami gorzkiej czekolady. Ci, ktorzy juz mieli okazje wyprobowac przepis, wiedza dokladnie, ze nie potrzeba mu rekomendacji. Wszystkich pozostalych lubiacych cytrusowe aromaty zachecam goraco do szybkiego przetestowania receptury. I gdy juz zagnieciecie ciasto na pomaranczowe choinki to zrobcie przy okazji niezwykle proste i pyszne ciastka pomaranczowe z polenta. Robia sie "migiem", pachna nieziemsko i przechowuja sie tygodniami. Przepis pochodzi z AWW i robilam je juz wczesniej, nawet kilka razy. Dzis nieco recepture zmodyfikowalam, zmniejszajc ilosc cukru i okraszajac wystudzone ciastka stopiona czekolada. Jesli okaze sie, ze nie mozecie kupic u siebie polenty mona ja zastapic kasza manna. Naturalny ekstrakt pomaranczowy mozna pominac, ale pomarancze polecam organic :D

Kruche choinki czekoladowo-pomarańczowe
(od Bei)
150 g masła
100 g cukru
szczypta soli
2 żółtka
otarta skórka z 1 pomarańczy
50 g gorzkiej czekolady
25 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
250 g mąki
stopiona czekolada do dekoracji
150 g masła
100 g cukru
szczypta soli
2 żółtka
otarta skórka z 1 pomarańczy
50 g gorzkiej czekolady
25 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
250 g mąki
stopiona czekolada do dekoracji
Piec rozgrzewam do 180C.
Masło ubijam mikserem, dodaje cukier, sól i żółtka i nadal ucieram, do białości. Następnie dodaje otartą skórkę, kandyzowaną skórkę pomarańczową oraz mąkę. Na koniec wsypuje posiekana z grubsza czekolade i wszystko dokładnie mieszam. Formuje kulę, zawijam w folię i chlodze przez min 30 minut.
Ciasto rozwałkowuje ok. 7 mm i wycinam foremka niewielkie choinki. Ukladam na blasze wyłożonej papierem i pieke je ok. 10-12 minut. Studze na kratce. Wystudzone ciastka ozdabiam stopiona czekolada.

Pomaranczowe ciasteczka z polenta
( z AWW "Cakes, Biscuits & Slices")
125g miekiego masla
skorka otarta z 1 duzej pomaranczy
90g cukru pudru
55g polenty
150g maki pszennej zwyklej
naturalny ekstrakt z pomaranczy
Piec rozgrzewam do 180C. Blachy wykladam papierem do pieczenia.
W misce miksuje maslo ze skorka, ekstraktem i przesianym cukrem pudrem, do momentu polaczenia sie skladnikow. Nastepnie dodaje polente i przesiana make. Mieszam i wyrabiam ciasto metalowa lyzka. Kule ciasta zawijam w spory kawalek foli przezroczytej i tak zawinietaformuje w walek, ktory nastepnie ksztaltuje tak aby boki staly sie kwadratowe. Wkladam do lodowki na min 30 minut.
Dobrze schlodzone ciasto kroje ostym nozem na 1cm plastry. Ukladam na blasze zostawiajac 2cm odstepy. Pieke 15 minut. Po wyjeciu z pieca ciasteczka sa nadal miekkie i trzeba odczekac 5 minut. Pozniej przekladam je na kratke kuchnenna. Po cakowitym wystudzeniu zanurzam ciastka w stopionej czekoladzie i ukladam na blasze wylozonej czystym papierem. Zostawiam az czekolada zastygnie (mozna wstawic na 10 min do lodowki).

slicznie wygladaja i jedne i drugie:)
ReplyDeleteO jakie cudowności cytrusowe:) Obie propozycje mi się podobają bardzo a na te choinki, to mam ochotę od dłuższego czasu;) A u mnie cytrusy już od poniedziałku rządzą;) Pozdrawiam!
ReplyDeleteJejku jakie pyszności przygotowałaś! Podobają mi się bardzo ! :)) Uwielbiam takie małe wypieki,a cytrusowe tym bardziej:)
ReplyDeletePozdrowienia, miłego dnia :)
Już wcześniej zaplanowałam pomarańczowe choinki od Bei, ale tych drugich też chętnie spróbuję. Cytrusom trudno się oprzeć w tej porze roku.
ReplyDeletePozdrawiam!
Pusia u ciebie to już Święta są , te zdjęcia takie bardzo już nastrojowe i zgadzam się ,ze te ciasteczka pierwsze to pierwsza klasa ,a te drugie to wierzę na słowo( na razie) ,że pyszne i wiesz trafiają na listę świątecznych ciasteczek , bardzo fajne takie dukaty , w połowie czekoladowe
ReplyDeleteobie propozycje bardzo apetyczne ;)ja ostatnio robiłam ciasteczka makowo-limonkowe ale jakoś nie były zbyt piękne
ReplyDeleteTatter, mi tutaj aż pachnie z monitora! Schrupałabym tych ciasteczek :)
ReplyDeleteTatter alez pyszności zrobiłaś - aż już czuję zapach świąt.
ReplyDeleteserdecznie pozdrawiam
aga, dzieki :D
ReplyDeleteatino, ja te choinki robie kazdego grudnia po 10 razy...zawsze znikaja tak szybko. Moj syn woli jednak te kwadratowe ciacha, mowi, ze maja lepszy "bite" ;DD
Inkwizycjo, oba przepisy polecam. Choinki sa rewelacyjne!
margot, jesli moje ulubione przepisy nie pojawia sie teraz, to przed swietami tym bardziej nie. Adwent to dla nas niezwykle pracowity czas - przez caly rok nie zaliczam tylu koncertow i przedstawien ;DDD A "dukaty" zrob i w jakiejs dobrej czekoladzie je umocz ;D
Panno Malinno, dziekuje :D
Tili, koniecznie musisz wyprobowac zatem te przepisy, polecam oba :D
Ewelosa, dzieki. Kocham zapach swiat :D
chetnie bym spróbowała
ReplyDeleteChoineczki są śliczne :)
ReplyDeleteMilo mi niezmiernie Pusiu, ze i Tobie choinki posmakowaly :) Pieknie wygladaja na Twoich zdjeciach!
ReplyDeletePozdrawiam!
oba wspaniale. uwielbiam cytrusowe wypieki ;)
ReplyDeletete z polenta bardzo mi sie podobaja, bo choinki rzecz jasna juz znam! :-)
ReplyDeleteChoineczki nastrajają idealnie na zbliżające się święta:) przepis wart wypróbowania!
ReplyDeletehttp://sweetpassion.blox.pl/html