Tuesday, 30 November 2010

Cytrusowy Tydzien - Cytryny

Jak to zwykle bywa - gdy zabawa jest przednia, czas szybko uplywa i tak tez stalo sie z Cytrusowym Tygodniem - sama nie wiem kiedy ten czas minal. A ze weekend i poniedzialek mialam bardzo zajety to dopiero dzis podziele sie z Wami reszta cytrusowych dan, ktore przygotowalam w tym roku. O moich srodowych wypiekach juz wiecie. W czwartek upieklam pomaranczowy chlebek, o ktorym napisze jutro. Piatek uplynal pod znakiem, a moze raczej smakiem, cytryn...

Wspaniale sa, przyznacie. Niezastapione w kuchni. Mozna je wykorzystac na 1000 roznych sposob i nie beda to wszystkie mozliwe. W mojej kuchni sa zawsze pod reka - przez caly rok, dosmaczamnimi sosy, zupy, potrawy z warzyw i mies. Ale dopiero zima zabieram sie na cytrynowe przetwory czy tez wypieki. Ba, nawet cytrynowe lody czy sorbety smakuja mi najbardziej gdy gruba czapa sniegowa pokrywa wzgorza za oknem.
O lemon curd pisalam kilka lat temu - zima, gdy cytrusy sa najbardziej soczyte i aromatyczne przygotowuje niezliczone ilosci owocowych "serkow" - sa doskonalym dodatkiem do ciast, deserow, a najzwyklejszy tost smakuje z curdewm wyjatkowo. Innym cytrusowym przetworem bez ktorego polki w spizarni nie wygladalyby tak dobrze sa kiszone cytryny. Od lat korzystam z tego samego przepisu Paula Gaylera i zwykle mam w zapasie piec lub 6 litrowych slojow. W tym roku jednak kupilam podwojna ilosc owocow i zrobilam rowniez cytryny w delikatnej octowej zalewie (na zdjeciu) i gdy tylko "dojrzeja", podziele sie z Wami opinia.

Kiszone cytryny

12 malych cytryn
350g grubej soli
3 liscie laurowe (swieze najlepiej)
2 lyzki drobnego cukru
15 owocow ziela angielskiego
15 nasion kolendry
5 gwiazd anyzu

Szesc z 12 cytryn nacinam wzdluz na cwiartki, zostawiajac nieco ponad centymet u dolu owocu. Delikatnie je otwieram, wsypuje po lyzce soli i sciskajac przywracam im ksztalt.

Wysterylizowany litrowy sloik wypelniam polowa pozostalej soli. Na warstwie soli ukladam ciasno przygotowane cytryny, uciskajac je troche , aby puscily sok. Pomiedzy cytryny wciskam liscie laurowe. Pozostala sol mieszam z cukrem, zielem, kolendra i gwiazdkami anyzu i miesznka taka posypuje cytryny.
Z pozostalych szesciu cytryn wyciskam sok i przez sito wlewam go do sloja z cytrynami. Sloj zamykam i zostawiam go w chlodnym miejscu na miesiac, obracajac raz dziennie.

*************************************************************************************

Szybkie, pachnace i pyszne ciasta to specjlanosc mojej kuchni, a moj cytrynowy dzien nie mogl sie obejsc bez placka, ktory oprocz cytryn aromatyzowany jest rowniez fiolkami (fiolki dzielnie zbieram latem i krystalizuje je podobnie do platkow roz i prymulek). Przepis z GoodFood 101 Cakes nad Bakes zmodyfikowalam nieco, bo zbyt slodkie ciasta nie sa w naszym guscie :D


Placek cytrynowy z fiolkami

130g masla, miekkiego
225g maki ze spulchniaczami
1 1/4 lyzeczki proszku do pieczenia
150g drobnego cukru
3 jajka
8 lyzek mleka
skorka otarta z jednej duzej cytryny

Syrop:
3 lyzki soku z cytryny
100g cukru pudru
15 krystalizowanych fiolkow

Piec rozgrzewam do 180C. Plytka blache (21x23cm) wykladam papierem do pieczenia.
W misce ucieram maslo, dodaje cukier i ubijam na puszysta mase, dodaje stopniowo jajka. Na koniec wsypuje przesiana make z proszkiem. Delikatnie mieszam dodajac mleko i otarta skorke cytrynowa.

Przekladam miksture na przygotowana blache, wyrownuje lyzka wierzch. Pieke przez 30 minut.

W miedzyczasie przygotowuje syrop ubijajac cukier z cytrynowym sokiem. Upieczone ciasto wyjmuje z pieca i natchmiast skrapiam syropem. Zostawiam do przestygniecia. Dziele na 15 czesci i na kazdym prostokacie ukladam krystalizowane fiolki. Pyszne!


To jeszcze nie koniec mojego "cytrusowego szalenstwa" - wspomniany juz pomaranczowy chleb, cytrusowe trufle i inne cytrusowe slodkosci w najblizszym czasie. Zapraszam :D


Podsumowanie Cytrusowego Tygodnia pojawi sie w piatek, najpozniej w sobote. Prosze o cierpliwosc i wyrozumialosc - gdy zabraknie na liscie Waszej potrawy, piszcie - natychmiast uzupelnie :D

11 comments:

  1. ni udało mi się do Was w tym roku przyłączyć :-( ale za rok obiecuję poprawę. zaintrygowały mnie te kiszone cytryny - do czego je dodajesz?

    ReplyDelete
  2. Kiszone cytryny? Ciekawe, nigdy o czymś takim nie słyszałem? Jestem oficjalnie zaintrygowany.

    Jaki jest cel kiszenia? Chyba nie zapasy na zimę bo to właśnie w 'zimie' są zbierane. Oczywiście nie u nas tylko w ciepłym klimacie. Jak smakują po ukiszeniu i do czego można ich użyć.

    ReplyDelete
  3. Kiszone cytryny wykorzystuję do ryb i mięs.Właściwie stale je kiszę,żeby nie zabrakło. Szkoda tylko,że w Polsce nie można dostać odpowiednich odmian.
    Pozdrawiam ciepło!

    ReplyDelete
  4. Taki placuszek to marzenie. A kiszonych cytryn jakoś nie mogę sobie wyobrazić.

    ReplyDelete
  5. Intrygują mnie te kiszone cytryny. Ogórki, kapusta to znam i uwielbiam, ale jakoś nie mogę sobie wyobrazić cytryn ;) Bardzo odważne! Może kiedyś i ja spróbuję?
    Pozdrawiam ;)

    ReplyDelete
  6. O kiszonych cytrynach słyszałam,ale nigdy ich nie robiłam. Bardzo jestem ich ciekawa. A do czego ich później można użyć? Moze do jakichś wypieków?

    Ciacho pyszne, lubię cytrynowe,a dodatek fiołków intrygujący bardzo:)
    Pozdrowienia:)

    ReplyDelete
  7. mmm... te kiszone cytryny to mnie zaciekawily, slyszalam o nich wielokrotnie, ale nigdy nie jadlam inie robilam.

    ReplyDelete
  8. Pusia ty wracaj do Polski i zamieszkaj obok mnie, co ? choć może lepiej nie bo ja pewnie bym tobie z pół blachy tego ciasta zjadła
    Obłędnie się prezentuje

    ReplyDelete
  9. Poniewaz wszyscy pytacie o kiszone cytryny odpowiem w jednym poscie.
    Po ukiszenie w smaku sa slodko-kwasno-slone. Skorka jest miekka i z reguly oddziela sie ja od miazszu, sieka drobno i dodaje do potrawy pod koniec gotowania. Wnetrze owocu czesto blenduje sie z sosem ( czasem po prostu wyrzuca). Mozna wykorzystac caly owoc ( i ja tak robie). Kiszone cytryny sa charakterystyczne dla kuchni polnocnej Afryki i Azji i sa niezwykle popularne w marokanskich tagines. Swietnie uzupelniaja smak potraw warzywnych (moj ulubiony Izraelski couscous z pieczona dynia i wlasnie kiszonymi cytrynami). Do grillowanej jagnieciny robie sos z jogurtu, dodaje posiekane kiszone cytryny i miete. Pomidorowa salsa z kiszonymi cytrynami smakuje bosko! Dodaje takie cytryny rowniez do szeregu marynat i farszow. Robilam tez kiedys tofu z kiszonymi cytrynami - bylo wyborne!
    Oczywiscie kiszone cytryny to nie "zapasy na zime", a kisi sie je dla uzyskania wyjatkowego smaku i tekstury.
    Goraco polecam, sa takie proste w przygotowaniu.
    Na blogu jest przepis Jamiego O. na potrawe z kiszonymi cytrynami. Pojawi sie na pewno wiecej receptur.

    A do wszytstich komentujacych ciasto...zachecam Was do zrobienia - przygotowane w pare minut, pieknie pachnie, no i mozna wykorzystac nadmiar krystalizowanych fiolkow.

    ReplyDelete
  10. Wlasnie sie zastanawiam nad kiszonymi cytrynami-bo zakupilam dzis dwa funty wspanialych cytryn Meyer. Czy oplaca sie je kiscic - postrzegam je jako owoce deserowe.Innych cytryn mam teraz pod dostatkiem i co tu ukrywac sa one o wiele tansze

    ReplyDelete
  11. Anulko, powiem Ci, ze mialam okazje zaledwie kilka razy w zyciu jesc Meyer lemons...byly pyszne i tak jak piszesz bardziej deserowe niz wiekszosc (sa one przeciez hybryda, zdaje sie cytryny zwyczajnej i pomaranczy). Do kiszenia wybralabym male owoce (moje maja polowe wielkosci zwyklej cytryny)i sa dosc kwasne.

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...