Jak to zwykle bywa - gdy zabawa jest przednia, czas szybko uplywa i tak tez stalo sie z Cytrusowym Tygodniem - sama nie wiem kiedy ten czas minal. A ze weekend i poniedzialek mialam bardzo zajety to dopiero dzis podziele sie z Wami reszta cytrusowych dan, ktore przygotowalam w tym roku. O moich srodowych wypiekach juz wiecie. W czwartek upieklam pomaranczowy chlebek, o ktorym napisze jutro. Piatek uplynal pod znakiem, a moze raczej smakiem, cytryn...
Wspaniale sa, przyznacie. Niezastapione w kuchni. Mozna je wykorzystac na 1000 roznych sposob i nie beda to wszystkie mozliwe. W mojej kuchni sa zawsze pod reka - przez caly rok, dosmaczamnimi sosy, zupy, potrawy z warzyw i mies. Ale dopiero zima zabieram sie na cytrynowe przetwory czy tez wypieki. Ba, nawet cytrynowe lody czy sorbety smakuja mi najbardziej gdy gruba czapa sniegowa pokrywa wzgorza za oknem.O lemon curd pisalam kilka lat temu - zima, gdy cytrusy sa najbardziej soczyte i aromatyczne przygotowuje niezliczone ilosci owocowych "serkow" - sa doskonalym dodatkiem do ciast, deserow, a najzwyklejszy tost smakuje z curdewm wyjatkowo. Innym cytrusowym przetworem bez ktorego polki w spizarni nie wygladalyby tak dobrze sa kiszone cytryny. Od lat korzystam z tego samego przepisu Paula Gaylera i zwykle mam w zapasie piec lub 6 litrowych slojow. W tym roku jednak kupilam podwojna ilosc owocow i zrobilam rowniez cytryny w delikatnej octowej zalewie (na zdjeciu) i gdy tylko "dojrzeja", podziele sie z Wami opinia.
Kiszone cytryny
12 malych cytryn
350g grubej soli
3 liscie laurowe (swieze najlepiej)
2 lyzki drobnego cukru
15 owocow ziela angielskiego
15 nasion kolendry
5 gwiazd anyzu
Szesc z 12 cytryn nacinam wzdluz na cwiartki, zostawiajac nieco ponad centymet u dolu owocu. Delikatnie je otwieram, wsypuje po lyzce soli i sciskajac przywracam im ksztalt.
Wysterylizowany litrowy sloik wypelniam polowa pozostalej soli. Na warstwie soli ukladam ciasno przygotowane cytryny, uciskajac je troche , aby puscily sok. Pomiedzy cytryny wciskam liscie laurowe. Pozostala sol mieszam z cukrem, zielem, kolendra i gwiazdkami anyzu i miesznka taka posypuje cytryny.
Z pozostalych szesciu cytryn wyciskam sok i przez sito wlewam go do sloja z cytrynami. Sloj zamykam i zostawiam go w chlodnym miejscu na miesiac, obracajac raz dziennie.
*************************************************************************************
Szybkie, pachnace i pyszne ciasta to specjlanosc mojej kuchni, a moj cytrynowy dzien nie mogl sie obejsc bez placka, ktory oprocz cytryn aromatyzowany jest rowniez fiolkami (fiolki dzielnie zbieram latem i krystalizuje je podobnie do platkow roz i prymulek). Przepis z GoodFood 101 Cakes nad Bakes zmodyfikowalam nieco, bo zbyt slodkie ciasta nie sa w naszym guscie :D
Placek cytrynowy z fiolkami
130g masla, miekkiego
225g maki ze spulchniaczami
1 1/4 lyzeczki proszku do pieczenia
150g drobnego cukru
3 jajka
8 lyzek mleka
skorka otarta z jednej duzej cytryny
Syrop:
3 lyzki soku z cytryny
100g cukru pudru
15 krystalizowanych fiolkow
Piec rozgrzewam do 180C. Plytka blache (21x23cm) wykladam papierem do pieczenia.
W misce ucieram maslo, dodaje cukier i ubijam na puszysta mase, dodaje stopniowo jajka. Na koniec wsypuje przesiana make z proszkiem. Delikatnie mieszam dodajac mleko i otarta skorke cytrynowa.
Przekladam miksture na przygotowana blache, wyrownuje lyzka wierzch. Pieke przez 30 minut.
W miedzyczasie przygotowuje syrop ubijajac cukier z cytrynowym sokiem. Upieczone ciasto wyjmuje z pieca i natchmiast skrapiam syropem. Zostawiam do przestygniecia. Dziele na 15 czesci i na kazdym prostokacie ukladam krystalizowane fiolki. Pyszne!
To jeszcze nie koniec mojego "cytrusowego szalenstwa" - wspomniany juz pomaranczowy chleb, cytrusowe trufle i inne cytrusowe slodkosci w najblizszym czasie. Zapraszam :D
Podsumowanie Cytrusowego Tygodnia pojawi sie w piatek, najpozniej w sobote. Prosze o cierpliwosc i wyrozumialosc - gdy zabraknie na liscie Waszej potrawy, piszcie - natychmiast uzupelnie :D
ni udało mi się do Was w tym roku przyłączyć :-( ale za rok obiecuję poprawę. zaintrygowały mnie te kiszone cytryny - do czego je dodajesz?
ReplyDeleteKiszone cytryny? Ciekawe, nigdy o czymś takim nie słyszałem? Jestem oficjalnie zaintrygowany.
ReplyDeleteJaki jest cel kiszenia? Chyba nie zapasy na zimę bo to właśnie w 'zimie' są zbierane. Oczywiście nie u nas tylko w ciepłym klimacie. Jak smakują po ukiszeniu i do czego można ich użyć.
Kiszone cytryny wykorzystuję do ryb i mięs.Właściwie stale je kiszę,żeby nie zabrakło. Szkoda tylko,że w Polsce nie można dostać odpowiednich odmian.
ReplyDeletePozdrawiam ciepło!
Taki placuszek to marzenie. A kiszonych cytryn jakoś nie mogę sobie wyobrazić.
ReplyDeleteIntrygują mnie te kiszone cytryny. Ogórki, kapusta to znam i uwielbiam, ale jakoś nie mogę sobie wyobrazić cytryn ;) Bardzo odważne! Może kiedyś i ja spróbuję?
ReplyDeletePozdrawiam ;)
O kiszonych cytrynach słyszałam,ale nigdy ich nie robiłam. Bardzo jestem ich ciekawa. A do czego ich później można użyć? Moze do jakichś wypieków?
ReplyDeleteCiacho pyszne, lubię cytrynowe,a dodatek fiołków intrygujący bardzo:)
Pozdrowienia:)
mmm... te kiszone cytryny to mnie zaciekawily, slyszalam o nich wielokrotnie, ale nigdy nie jadlam inie robilam.
ReplyDeletePusia ty wracaj do Polski i zamieszkaj obok mnie, co ? choć może lepiej nie bo ja pewnie bym tobie z pół blachy tego ciasta zjadła
ReplyDeleteObłędnie się prezentuje
Poniewaz wszyscy pytacie o kiszone cytryny odpowiem w jednym poscie.
ReplyDeletePo ukiszenie w smaku sa slodko-kwasno-slone. Skorka jest miekka i z reguly oddziela sie ja od miazszu, sieka drobno i dodaje do potrawy pod koniec gotowania. Wnetrze owocu czesto blenduje sie z sosem ( czasem po prostu wyrzuca). Mozna wykorzystac caly owoc ( i ja tak robie). Kiszone cytryny sa charakterystyczne dla kuchni polnocnej Afryki i Azji i sa niezwykle popularne w marokanskich tagines. Swietnie uzupelniaja smak potraw warzywnych (moj ulubiony Izraelski couscous z pieczona dynia i wlasnie kiszonymi cytrynami). Do grillowanej jagnieciny robie sos z jogurtu, dodaje posiekane kiszone cytryny i miete. Pomidorowa salsa z kiszonymi cytrynami smakuje bosko! Dodaje takie cytryny rowniez do szeregu marynat i farszow. Robilam tez kiedys tofu z kiszonymi cytrynami - bylo wyborne!
Oczywiscie kiszone cytryny to nie "zapasy na zime", a kisi sie je dla uzyskania wyjatkowego smaku i tekstury.
Goraco polecam, sa takie proste w przygotowaniu.
Na blogu jest przepis Jamiego O. na potrawe z kiszonymi cytrynami. Pojawi sie na pewno wiecej receptur.
A do wszytstich komentujacych ciasto...zachecam Was do zrobienia - przygotowane w pare minut, pieknie pachnie, no i mozna wykorzystac nadmiar krystalizowanych fiolkow.
Wlasnie sie zastanawiam nad kiszonymi cytrynami-bo zakupilam dzis dwa funty wspanialych cytryn Meyer. Czy oplaca sie je kiscic - postrzegam je jako owoce deserowe.Innych cytryn mam teraz pod dostatkiem i co tu ukrywac sa one o wiele tansze
ReplyDeleteAnulko, powiem Ci, ze mialam okazje zaledwie kilka razy w zyciu jesc Meyer lemons...byly pyszne i tak jak piszesz bardziej deserowe niz wiekszosc (sa one przeciez hybryda, zdaje sie cytryny zwyczajnej i pomaranczy). Do kiszenia wybralabym male owoce (moje maja polowe wielkosci zwyklej cytryny)i sa dosc kwasne.
ReplyDelete