Czekolada fascynuje nas od zawsze - niegdys konsumowana tylko w formie plynnej i gorzkiej, z dodatkiem aromatycznych przypraw, byla afrodyzjakiem, lekarstwem i forma waluty. Czekolade nazywano wowczas cacahualt, a czekoladowym monopolem zarzadzali Majowie. Wkrotce jednak sytuacja ta ulegla zmianie - czasy odkryc geograficznych XVI wieku przyniosly "napoj Majow" na dwor hiszpanski, a stamtad na inne dworne stoly europejskie.
Do XIX wieku czekolada znana byla jako napoj, dopiero pozniej pojawil sie czekoladowy proszek, a nastepnie czekoladowe tabliczki (Cailler, 1819). Szwajcarzy zaczeli dodawac do czekolady mleko, po ktorych Anglicy, Belgowie i Francuzi wzbogacili ja owocami i orzechami.
Kiedys napoj krolow, imperatorow i wielce zamoznych, czekolada stala sie uniwersalnym deserem, do tego stopnia powszechnym, ze byloby nam trudno sobie wyobrazic jej niestnienie.
"Kuchennie" rzecz biorac, czekolade mozna wykorzystac w niezliczonej ilosci dan: wytrawnych (kurczak/indyk w sosie czekoladowym, chilli con carne), ciastach (brownies, murzynkach), ciasteczkach (choc chip cookies), pieczywie (pain au chocolat), napojow alkoholowych (Kahlua Mocha, Creme de Cacao), sosach (czekoladowy sos do deserow), a jej smak doskonale wspolgra z nabialem, orzechami, owocami, chilli, kawa i imbirem.
Moja ulubiona czekolada ma w srodku prazone orzechy laskowe, duzo chrupiacych orzechow laskowych...

Czekolada z orzechami laskowymi
(na jedna tabliczke)

70g czekolady
30g orzechow laskowych, luskanych, uprazonych
czekoladowa forma
termometr
bain-marie
Stapiam czekolade w bain-marie i podgrzewam ja mieszajac tak dlugo az uzyska temperature 50-55C. Przelewam do innego naczycia i mieszajac chlodze do temp 27-29C. Nastepnie znow umieszczam w bain-marie i podgrzewam (mieszajac) do 30-32C, co trwa zaledwie pare sekund.
Zdejmuje z ognia i mieszajac dodaje polowe orzechow.

Szybko przelewam do przygotowanej formy i manewrujac nia rozprowadzam czekolade rownomiernie. Teraz ukladam pozostale orzechy. W ten sposob czesc pokryta jest czekolada, a czesc pozostaje "gola". Foremke wkladam do lodowki na 3 godziny. Po tym czasie tak przygotowana czekolade mozna przechowywac w chlodnym miejscu bez koniecznosci przechowywania w lodowce.
Czekoladowe tabliczki mozna przygotowac bez zmudnego procesu temperowania, wystarczy rozpuscic ja w bain-marie i przelac do przygotowanej formy. Niestety taka czekolada nie ma polysku, nie jest trwada i niezbedne jest przechowywanie jej w lodowce.
Temperowanie to technika, w ktorej czekolada przechodzi rygorystycznie zmiany temperatury podczas ktorych maslo kakaowe krystalizuje sie i stabilizuje. Konieczny do tej techniki jest termometr, na przyklad taki jak ten:
"In my dreams I gorge on chocolates, I roll in chocolates, and their texture is not brittle but soft as flesh, like a thousand mouths on my body, devouring me in fluttering small bites." (Joanne Harris, Chocolat)
cytat, ktory dedykuje wszystkim wielbicielom czekolady :D
Dzisiejszy wpis pragne dolaczyc do jedynej w swoim rodzaju kulinarnej zabawy - Czekoladowego Weekendu, o ktory w tym roku dba nasza Atina. Calusy :*

Ot po prostu kilka chwil i takie cuda u Tatter!
ReplyDeleteprzypomina mi się czekolada z okienkiem [która teraz jest dużo gorszej jakości...]
ReplyDeleteA wiesz to moja ulubiona wersja czekolady, właśnie z laskowymi orzechami - pysznie wygląda:)
ReplyDeleteBardzo się cieszę, ze przyłączyłaś sie do Czekoladowego Weekendu. Pozdrawiam serdecznie:*
Ja też uwielbiam taką właśnie czekoladę:) Chętnie spróbowałabym takiej Twojej produkcji. Wygląda oszałamiająco. Czekolada to jest to!:))
ReplyDeleteKsiążka jest też świetna , jedna ze smaczniejszych książek, jakie czytałam.
Pozdrawiam ciepło:)
czekolada z okienkiem!
ReplyDeletei to domowa... rety, ale szaleństwo!
o nie ja się tak nie bawię , o nie , ja tez chcę takie tabliczki domowe , gdzie to się kupuje(formy oczywiście)
ReplyDeletePusia ,taka domowa czekolada to magia
Tatter, ja wiedziałam, że zaskoczysz nas czymś w pełni domowym i tu proszę - własnoręcznie zrobiona tabliczka czekolady i to w dodatku z orzechami laskowymi mmmmmm wyborne :)
ReplyDeleteDomowa czekolada. I w dodatku z mnostwem orzechow laskowych, ktore i ja uwielbiam :)) Poprosze kawaleczek :))
ReplyDeleteczekolada z całymi orzechami to moja ulubiona. domowa.. z taką ilością orzechów.. cudowna.
ReplyDeleteDawno temu z czekolady "z okienkiem" wyjadałam czekoladę, a orzechy zostawiałam... ale teraz :) teraz na szczęście jest już inaczej i taką tabliczkę jak u Ciebie na zdjęciach spałaszowałabym w całości :)
ReplyDeleteUUUUUUhhhhh - to dźwięk, który wydałam na widok foremek czekoladowych i samej czekolady pełnej orzechów. No i nareszcie wiem, jak temperować czekoladę. Dzięki, Tatter :)
ReplyDeletechcialam napisac to samo co Nina! ona na zawsze bedzie kojarzyla mi sie z dziecinstwem...
ReplyDeleteuwielbiam taką z dużymi kawałkami orzechów!
ReplyDeletea do foremek czekoladowych wzdycham tylko i biorę się za szukanie ich u siebie :)
pozdrawiam ciepło!
ewelajomo, jakie cuda, to przeciez najzwyklejsza czekolada stopiona tylko przeze mnie. Gdy zaczne produkcje wlasnej czekolady to dopiero bedzie cud (a bardzo mnie korci) ;D
ReplyDeletenino, rowniez pamietam te okienkowa czekolade i to bardzo dobrze, szkoda tylko, ze jakosciowo sie popsula, ale nie ma tego zlego... teraz mozesz sobie w domusama zrobic :D
atino, jakze moglabym sie nie przylaczyc, zaluje tylko, ze tak skromnie.
Majano, jak nic musisz mi adres napisac :D No a ksizeke, podobniej jaki film, wprost uwielbiam , moglabym czytac i czytac...ogladac i ogladac. Polecam tez swego rodzaje kontynujacje Chocolat, The Lollipop Shoes (wybacz, ale nie wiem jakie jest tlumaczenie polskie tego tytulu).
Karmel- itko, moze szalenstwo, ale lubie powroty, szczegolnie smakowe ;D
margot, zgadzam sie ...czekolada to czysta magia. A foremka dolaczona byla do mojego prezentu mikolajkowego - ksiazki Anne Deblois "Chocolate", wiec nie mam pojecia gdzie taka mozna znalezc, ale poszukam i dam Ci znac.
Tili, dziekuje. Tak, domowe wyroby przedkladam na wszelkie sklepowe, niestety jeszcze nie posiadam wlasnej czekoladowej manufaktury, ale kto wie, moze kiedys...
majko, a czestuj sie do woli...
asiejo, wlasnie o te orzechy chodzi, musza byc prazone i w duzej ilosci, a czekolada najprzedniejsza...to dopiero jest smak!
amarantko, ja zupelnie odwronie, kiedsy wyjadalam orzechy, a teraz konsumuje calosc :D
An-no, bardzom rada, ze sie przyda :D
cudawianki, mi tez!
EvE, gdy tylko znajde zrodlo tych foremek to sie podziele informacja.
fajna ta Twoja czekoladka:) domowa, z duzymi kawalkami orzechow...mniam:)
ReplyDeleteachh od zawsze chciałam zrobić własną czeko! dzięki za przepis:)
ReplyDeleteBardzo piękna czekolada, ja tez uwielbiam z całymi orzechami, a dostać w skelpie nie mogę (bez mleka w środku). Dlatego w ogóle zaczęłam się uczyć jak prawdziwą czekoladę trzeba robić, i bardzo mi się to podoba z punktu widzenia eksperymentów kuchennych :)
ReplyDeleteAle obawiam się że chochlik wkradł mały błąd w twój opis - likier Kahlua to likier kawowy z wanilią, nie zawiera czekolady ani kakao. Może masz na myśli nowy rodzaj "Kahlua Mocha" który rzeczywiście ma dodatek czekolady (kahlua.com/flavors/mocha)?
Serdecznie pozdrawiam :)
Kasia
aga, domowa i z orzechami to sa atuty nie do przebicia, jak zauwazylas!
ReplyDeletemalgo., zatem przepis polecam :D
Kasiu, tak to niezwykle eksytujace, moc tak sobie zabawiac sie z czekolada w najzwyczajniejszej kuchni.
Faktycznie o Moche mi chodzilo, ale jak slusznie prawisz, Kahlua kawowym glownie trunkiem jest. Uscisle wtedy nazwe zeby watpliwosci nikt nie mial. Dziekuje :D
och Tatter, ja sama czekoladę? o-nie-nie-nie ;)
ReplyDeleteale nie mówię nigdy, bo nie wolno ;)
Nino, zaloze sie, ze do chlebow tez tak mowilas...o - nie-nie-nie! ;D
ReplyDeletei tu mnie masz ;)
ReplyDeleteWygląda jak moja ulubiona niemiecka "czekolada z okienkiem". Ach, te orzechy....
ReplyDeleteO, Pusiu, byłoby bombowo! ;-)) Nie no żartuję oczywiscie ;)
ReplyDeleteA tytuł ksiązki zapisuję i poszukam:))
Pozdrowienia:)
Czekolada ma w sobie bardzo dużo plusów. Jednym z nich jest magnez, dzięki któremu łatwiej radzimy sobie ze stresem i bezsennością. Czekolada uspokaja i dodaje energii, a najlepszą ze wszystkich czekolad jest czekolada gorzka :)
ReplyDeleteI co teraz bede musiala do listy zakopow ktorej sie w CZ nie da zrealizowac dopisac forme do czekolady? A czemu ja nei lubie silikonowych form, ehh...
ReplyDeleteMam taka ulubiona gorzka z Orzechami Cote d'or, i jak zdobede forme, to przestanie byc ulubiona - ale ja kombinuje dzis :)
Buziak Pusiu :*
witam,
ReplyDeletebardzo poszukuję takiej foremki - powyżej jest napisane, że poszukasz, gdzie można by ją znaleźć – udało się?
będę wdzięczna za info.
pozdrowienia,
niemnozko