Sunday, 20 February 2011

Czekolada

Czekolada fascynuje nas od zawsze - niegdys konsumowana tylko w formie plynnej i gorzkiej, z dodatkiem aromatycznych przypraw, byla afrodyzjakiem, lekarstwem i forma waluty. Czekolade nazywano wowczas cacahualt, a czekoladowym monopolem zarzadzali Majowie. Wkrotce jednak sytuacja ta ulegla zmianie - czasy odkryc geograficznych XVI wieku przyniosly "napoj Majow" na dwor hiszpanski, a stamtad na inne dworne stoly europejskie.

Do XIX wieku czekolada znana byla jako napoj, dopiero pozniej pojawil sie czekoladowy proszek, a nastepnie czekoladowe tabliczki (Cailler, 1819). Szwajcarzy zaczeli dodawac do czekolady mleko, po ktorych Anglicy, Belgowie i Francuzi wzbogacili ja owocami i orzechami.

Kiedys napoj krolow, imperatorow i wielce zamoznych, czekolada stala sie uniwersalnym deserem, do tego stopnia powszechnym, ze byloby nam trudno sobie wyobrazic jej niestnienie.

"Kuchennie" rzecz biorac, czekolade mozna wykorzystac w niezliczonej ilosci dan: wytrawnych (kurczak/indyk w sosie czekoladowym, chilli con carne), ciastach (brownies, murzynkach), ciasteczkach (choc chip cookies), pieczywie (pain au chocolat), napojow alkoholowych (Kahlua Mocha, Creme de Cacao), sosach (czekoladowy sos do deserow), a jej smak doskonale wspolgra z nabialem, orzechami, owocami, chilli, kawa i imbirem.

Moja ulubiona czekolada ma w srodku prazone orzechy laskowe, duzo chrupiacych orzechow laskowych...



Czekolada z orzechami laskowymi
(na jedna tabliczke)

70g czekolady
30g orzechow laskowych, luskanych, uprazonych

czekoladowa forma

termometr

bain-marie

Stapiam czekolade w bain-marie i podgrzewam ja mieszajac tak dlugo az uzyska temperature 50-55C. Przelewam do innego naczycia i mieszajac chlodze do temp 27-29C. Nastepnie znow umieszczam w bain-marie i podgrzewam (mieszajac) do 30-32C, co trwa zaledwie pare sekund.

Zdejmuje z ognia i mieszajac dodaje polowe orzechow.


Szybko przelewam do przygotowanej formy i manewrujac nia rozprowadzam czekolade rownomiernie. Teraz ukladam pozostale orzechy. W ten sposob czesc pokryta jest czekolada, a czesc pozostaje "gola". Foremke wkladam do lodowki na 3 godziny. Po tym czasie tak przygotowana czekolade mozna przechowywac w chlodnym miejscu bez koniecznosci przechowywania w lodowce.

Czekoladowe tabliczki mozna przygotowac bez zmudnego procesu temperowania, wystarczy rozpuscic ja w bain-marie i przelac do przygotowanej formy. Niestety taka czekolada nie ma polysku, nie jest trwada i niezbedne jest przechowywanie jej w lodowce.

Temperowanie to technika, w ktorej czekolada przechodzi rygorystycznie zmiany temperatury podczas ktorych maslo kakaowe krystalizuje sie i stabilizuje. Konieczny do tej techniki jest termometr, na przyklad taki jak ten:

A na koniec:

"In my dreams I gorge on chocolates, I roll in chocolates, and their texture is not brittle but soft as flesh, like a thousand mouths on my body, devouring me in fluttering small bites." (Joanne Harris, Chocolat)

cytat, ktory dedykuje wszystkim wielbicielom czekolady :D

Dzisiejszy wpis pragne dolaczyc do jedynej w swoim rodzaju kulinarnej zabawy - Czekoladowego Weekendu, o ktory w tym roku dba nasza Atina. Calusy :*

26 comments:

  1. Ot po prostu kilka chwil i takie cuda u Tatter!

    ReplyDelete
  2. przypomina mi się czekolada z okienkiem [która teraz jest dużo gorszej jakości...]

    ReplyDelete
  3. A wiesz to moja ulubiona wersja czekolady, właśnie z laskowymi orzechami - pysznie wygląda:)
    Bardzo się cieszę, ze przyłączyłaś sie do Czekoladowego Weekendu. Pozdrawiam serdecznie:*

    ReplyDelete
  4. Ja też uwielbiam taką właśnie czekoladę:) Chętnie spróbowałabym takiej Twojej produkcji. Wygląda oszałamiająco. Czekolada to jest to!:))
    Książka jest też świetna , jedna ze smaczniejszych książek, jakie czytałam.
    Pozdrawiam ciepło:)

    ReplyDelete
  5. czekolada z okienkiem!
    i to domowa... rety, ale szaleństwo!

    ReplyDelete
  6. o nie ja się tak nie bawię , o nie , ja tez chcę takie tabliczki domowe , gdzie to się kupuje(formy oczywiście)
    Pusia ,taka domowa czekolada to magia

    ReplyDelete
  7. Tatter, ja wiedziałam, że zaskoczysz nas czymś w pełni domowym i tu proszę - własnoręcznie zrobiona tabliczka czekolady i to w dodatku z orzechami laskowymi mmmmmm wyborne :)

    ReplyDelete
  8. Domowa czekolada. I w dodatku z mnostwem orzechow laskowych, ktore i ja uwielbiam :)) Poprosze kawaleczek :))

    ReplyDelete
  9. czekolada z całymi orzechami to moja ulubiona. domowa.. z taką ilością orzechów.. cudowna.

    ReplyDelete
  10. Dawno temu z czekolady "z okienkiem" wyjadałam czekoladę, a orzechy zostawiałam... ale teraz :) teraz na szczęście jest już inaczej i taką tabliczkę jak u Ciebie na zdjęciach spałaszowałabym w całości :)

    ReplyDelete
  11. UUUUUUhhhhh - to dźwięk, który wydałam na widok foremek czekoladowych i samej czekolady pełnej orzechów. No i nareszcie wiem, jak temperować czekoladę. Dzięki, Tatter :)

    ReplyDelete
  12. chcialam napisac to samo co Nina! ona na zawsze bedzie kojarzyla mi sie z dziecinstwem...

    ReplyDelete
  13. uwielbiam taką z dużymi kawałkami orzechów!
    a do foremek czekoladowych wzdycham tylko i biorę się za szukanie ich u siebie :)
    pozdrawiam ciepło!

    ReplyDelete
  14. ewelajomo, jakie cuda, to przeciez najzwyklejsza czekolada stopiona tylko przeze mnie. Gdy zaczne produkcje wlasnej czekolady to dopiero bedzie cud (a bardzo mnie korci) ;D

    nino, rowniez pamietam te okienkowa czekolade i to bardzo dobrze, szkoda tylko, ze jakosciowo sie popsula, ale nie ma tego zlego... teraz mozesz sobie w domusama zrobic :D

    atino, jakze moglabym sie nie przylaczyc, zaluje tylko, ze tak skromnie.

    Majano, jak nic musisz mi adres napisac :D No a ksizeke, podobniej jaki film, wprost uwielbiam , moglabym czytac i czytac...ogladac i ogladac. Polecam tez swego rodzaje kontynujacje Chocolat, The Lollipop Shoes (wybacz, ale nie wiem jakie jest tlumaczenie polskie tego tytulu).

    Karmel- itko, moze szalenstwo, ale lubie powroty, szczegolnie smakowe ;D

    margot, zgadzam sie ...czekolada to czysta magia. A foremka dolaczona byla do mojego prezentu mikolajkowego - ksiazki Anne Deblois "Chocolate", wiec nie mam pojecia gdzie taka mozna znalezc, ale poszukam i dam Ci znac.

    Tili, dziekuje. Tak, domowe wyroby przedkladam na wszelkie sklepowe, niestety jeszcze nie posiadam wlasnej czekoladowej manufaktury, ale kto wie, moze kiedys...

    majko, a czestuj sie do woli...

    asiejo, wlasnie o te orzechy chodzi, musza byc prazone i w duzej ilosci, a czekolada najprzedniejsza...to dopiero jest smak!

    amarantko, ja zupelnie odwronie, kiedsy wyjadalam orzechy, a teraz konsumuje calosc :D

    An-no, bardzom rada, ze sie przyda :D

    cudawianki, mi tez!

    EvE, gdy tylko znajde zrodlo tych foremek to sie podziele informacja.

    ReplyDelete
  15. fajna ta Twoja czekoladka:) domowa, z duzymi kawalkami orzechow...mniam:)

    ReplyDelete
  16. achh od zawsze chciałam zrobić własną czeko! dzięki za przepis:)

    ReplyDelete
  17. Bardzo piękna czekolada, ja tez uwielbiam z całymi orzechami, a dostać w skelpie nie mogę (bez mleka w środku). Dlatego w ogóle zaczęłam się uczyć jak prawdziwą czekoladę trzeba robić, i bardzo mi się to podoba z punktu widzenia eksperymentów kuchennych :)

    Ale obawiam się że chochlik wkradł mały błąd w twój opis - likier Kahlua to likier kawowy z wanilią, nie zawiera czekolady ani kakao. Może masz na myśli nowy rodzaj "Kahlua Mocha" który rzeczywiście ma dodatek czekolady (kahlua.com/flavors/mocha)?

    Serdecznie pozdrawiam :)
    Kasia

    ReplyDelete
  18. aga, domowa i z orzechami to sa atuty nie do przebicia, jak zauwazylas!

    malgo., zatem przepis polecam :D

    Kasiu, tak to niezwykle eksytujace, moc tak sobie zabawiac sie z czekolada w najzwyczajniejszej kuchni.

    Faktycznie o Moche mi chodzilo, ale jak slusznie prawisz, Kahlua kawowym glownie trunkiem jest. Uscisle wtedy nazwe zeby watpliwosci nikt nie mial. Dziekuje :D

    ReplyDelete
  19. och Tatter, ja sama czekoladę? o-nie-nie-nie ;)

    ale nie mówię nigdy, bo nie wolno ;)

    ReplyDelete
  20. Nino, zaloze sie, ze do chlebow tez tak mowilas...o - nie-nie-nie! ;D

    ReplyDelete
  21. Wygląda jak moja ulubiona niemiecka "czekolada z okienkiem". Ach, te orzechy....

    ReplyDelete
  22. O, Pusiu, byłoby bombowo! ;-)) Nie no żartuję oczywiscie ;)
    A tytuł ksiązki zapisuję i poszukam:))
    Pozdrowienia:)

    ReplyDelete
  23. Czekolada ma w sobie bardzo dużo plusów. Jednym z nich jest magnez, dzięki któremu łatwiej radzimy sobie ze stresem i bezsennością. Czekolada uspokaja i dodaje energii, a najlepszą ze wszystkich czekolad jest czekolada gorzka :)

    ReplyDelete
  24. I co teraz bede musiala do listy zakopow ktorej sie w CZ nie da zrealizowac dopisac forme do czekolady? A czemu ja nei lubie silikonowych form, ehh...

    Mam taka ulubiona gorzka z Orzechami Cote d'or, i jak zdobede forme, to przestanie byc ulubiona - ale ja kombinuje dzis :)

    Buziak Pusiu :*

    ReplyDelete
  25. witam,
    bardzo poszukuję takiej foremki - powyżej jest napisane, że poszukasz, gdzie można by ją znaleźć – udało się?
    będę wdzięczna za info.
    pozdrowienia,
    niemnozko

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...