Jedna z najbardziej satysfakcjonujacych zimowych zup jest u nas fish chowder, ktory zwyczajowo przygotowujemy z wedzonych ryb morskich, warzyw i mleka. Przyznac jednak trzeba, ze chowder to ogolnie rzecz biorac danie jednogarnkowe (por ang. cauldron), w ktorym praktycznie mozna znalezc wszystko: kawalki mies, ryb, warzywa i zboza. Dawniej, czesto skrawki i suchary, przez co chowder reprezentowal pozywienie ubogich i z takim zwykle byl kojarzony.
Niezaleznie od skladnikow uzytych, chowder to cudownie rozgrzewajace danie na chlody, ktore w dodatku przygotowuje sie w niezwykle prosty sposob ("sposob przygotowania: wrzucic wszystko do garnka";D), oszczedzajac czas i energie.
Wracajac jednak do naszej ulubionej wersji tego dnia, musze przyznac ze kombinacja smakow wedzonych ryb (dla nas to prawie zawsze haddock) i mleka to strzal w dziesiatke. Duszone w masle warzywa nadaja rzecz jasna dodatkowego aromatu i calosc jest niezwykle bogata smakowo.
Bardzo goraco zachecam Was do wyprobowania.

Chowder z wedzonej ryby

1kg wedzonej ryby ze skora, np. dorsza
2 duze pory, posiekane
1 cebula, posiekana
2 lodygi selera naciowego, pokrojonego
3 spore ziemniaki, obrane, pokrojone w kostke
75g masla
5 lyzek maki zwyklej
1 litr mleka
100ml smietanki
pieprz
cayenne
drobno siekana pietruszka
Rybe ukladam na dnie patelni, zalewam woda. Doprowadzam do wrzenia i gotuje 1 minute, odcedzam (w ten sposob pozbywam sie nadmiaru soli). Rybe zalewam swieza, zimna woda (ok litra) i znow powoli doprowadzam do wrzenia, zmniejszam ogien do minimum i gotuje 8 minut. Rybe wyciagam z wody lyzka cedzakowa, ukladam na papierowch recznikach kuchennych i zostawiam do wystudzenia. Plyn z gotowania przecedzam przez sito i rezerwuje. Chlodna rybe dziele na kawalki, pozbywam sie skor i osci.
W duzym garnku rozpuszczam maslo i dodaje pokrojone warzywa, przesmazam krotko, zmniejszam ogien, przykrywam pokrywka i dusze az stana sie miekkie. Miekkie warzywa oproszam maka, mieszam, chwilke smaze, a nastepnie zalewam plynem z gotowania ryby, ktory uzupelniam woda (tak aby w sumie uzyskac 1.5 litra) oraz mlekiem. Zagotowuje, zmniejszam ogien i gotuje kilka minut na bardzo malym ogniu.
Na koniec dodaje rybe, smietanke i posiekana pietruszke. Doprawiam do smaku.

Podaje z pysznym chrupiacym chlebem. Przepis na chleb (na zdjeciu) znajdziecie tutaj.
Smacznego!




Bardzo podobna jest do Fifi, za ktora nadal okrutnie tesknimy, ciagle majac nadzieje, ze pewnego dnia do nas wroci. Tymczasem jednak Molly rozbawia nas swoimi kocimi plasami, po ktorych jest tak zmeczona, ze pada gdzies w kacie sofy albo uklada sie na ramieniu i zasypia. 